Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Australia na wojnie z BigTech

21 luty 2021
A A A

W ostatnią środę Facebook zablokował wszystkie treści informacyjne dla swoich australijskich użytkowników i wszystkie treści od australijskich wydawców wiadomości dla użytkowników na całym świecie. Facebook uzasadnił swoje działanie mówiąc, że podjął kroki, mające na celu uniknięcie konieczności przestrzegania niedawno zaproponowanego przez australijski rząd prawa dotyczącego mediów i platform cyfrowych, które w przypadku przyjęcia wymagałoby od firm takich jak Facebook i Google płacenia wydawcom mediów za prawo do umieszczania ich treści informacyjnych na platformach mediów społecznościowych i wyszukiwarki. Facebook podkreślił, że prawo źle interpretuje jego relacje z wydawcami. Z kolei Google zdecydował jednak, że najlepszym rozwiązaniem będzie prewencyjne negocjowanie umów z wydawcami, w tym z News Corp Ruperta Murdocha i głównymi australijskimi konglomeratami medialnymi: Nine Entertainment i Seven West Media.

Australijscy ustawodawcy przedstawili proponowaną ustawę jako próbę ograniczenia władzy gigantów technologicznych nad reklamami cyfrowymi, która jest przedstawiana jako główna przyczyna spadku przychodów wydawców wiadomości w ciągu ostatnich dwóch dekad. Obecnie proponowane prawo wymagałoby od firm takich jak Facebook i Google płacenia australijskim wydawcom bezpośrednio za treści wiadomości, które są wyświetlane lub do których prowadzą linki na ich stronach, a także dawania wydawcom powiadomienia z 28-dniowym wyprzedzeniem przed zmianą algorytmów. W szczególności wymagałoby to od nich indywidualnego negocjowania cen treści z wydawcami w ciągu trzech miesięcy lub poddania się procedurze arbitrażowej, w której panel wyznaczony przez rząd wybierze między propozycjami wydawcy i gigantów technologicznych.

Sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana niż próba wyrównania szans w mediach cyfrowych - i może mieć konsekwencje na całym świecie – kolejne państwa jak np. Kanada, potwierdzają iż plnaują podjąć podobne kroki co Australia. Również konkurenci Facebooka i Google'a mogą zyskać na ich problemach, jeśli zmniejszy się ich udział w rynku - w zeszłym tygodniu m. in. prezes Microsoft Brad Smith poparł australijski projekt ustawy.

Jakub Bromka

Zobacz także tego autora