Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Strefa wiedzy

Wykonanie: Delta Interactive
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Energia Andrzej Szczęśniak: Turcja - pouczająca lekcja bezpieczeństwa energetycznego

Andrzej Szczęśniak: Turcja - pouczająca lekcja bezpieczeństwa energetycznego

14 wrzesień 2007
A A A

Turcja jest uznawana za strategicznego sojusznika Stanów Zjednoczonych - status, o który ubiegają się polscy politycy. Nie przeszkadza to państwu tureckiemu utrzymywać poprawne kontakty z Rosją. Może też liczyć na przychylność Gazpromu w razie kryzysów.

Image

 

W nocy w niedzielę 9 września wybuchł rurociąg niedaleko Dogubayazit w irańskiej prowincji Agri (17 km od granicy). Gaz dostarczany z Iranu do Turcji przestał płynąć. Powody wybuchu , do tej pory są nieznane. Uszkodzony został 35-metrowy odcinek i Irańczycy obiecywali, że w ciągu jednego dnia naprawiony i dostawy wznowione.

 

Turecki operator rurociągów (BOTAS) zwrócił się natychmiast do Rosji, by uzupełniła bilans gazu. Gazprom ogłosił o podwyższeniu dostaw gazu ziemnego do Turcji o 50% - z 20 mln m3 dziennie do 30 mln. Gaz dostarczony będzie rurociągiem Blue Stream przez Morze Czarne. Do tej pory nie mógł on osiągnąć pełnej pojemności przesyłowej (16 mld m3 / rok).

 

Gazprom dostarczył do Turcji w 2006 roku 19,9 mld m3 (dane Gazprom). Zaspokaja 65 - 70 % potrzeb Turcji w gazie ziemnym. Turcja importuje także gaz rurociągami z Iranu i z Algierii i Nigerii w postaci LNG. BOTAS rozpoczął także zakupy LNG na rynku spotowym w ramach porozumienia z Ege Gas. Gaz z Iranu był wstrzymywany już wielokrotnie. W czasie ostatniej zimy turecki premier Recep Tayyip Erdogan telefonował do prezydenta Putina w sprawie dodatkowych dostaw, na co Rosja zareagowała pozytywywnie.

 

Turecki przykład może być lekcją poglądową bezpieczeństwa energetycznego. Trudno posądzić Turcję, by była wasalem Rosji czy podlegała jej wpływom. Turcja jest uznawana za strategicznego sojusznika Stanów Zjednoczonych Ameryki - status, o który ubiegają się polscy politycy. Negocjacje w sprawie rurociągu Blue Stream były twarde, łącznie z przerwaniem przez Turcję odbioru gazu. Wynegocjowano dobre warunki odbioru gazu.

 

Nie przeszkadza to państwu tureckiemu utrzymywać poprawne kontakty z Rosją, a nawet z prezydentem Putinem. Może liczyć na przychylność Gazpromu w razie kryzysów. To w stosunkach biznesowych jest szalenie ważne.

 

Jednocześnie jest to poglądowa lekcja dla Europy Zachodniej. Utwierdza ona powszechnie w biznesie wyrażany tam pogląd o tym, że Gazprom i Rosja są wiarygodnymi dostawcami surowców. I podbudowuje wątpliwości wobec Iranu, który zaledwie tydzień temu podpisał z Turcją porozumienie (MoU) o dostawach gazu dla rurociągu Nabucco.

 

Ironią losu jest to, że Gazpromowi jest bardzo na rękę w obecnej sytuacji, gdy magazyny są pełne a europejskie zakupy spadły dramatycznie.

 

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu paliwowym szczesniak.pl . Redakcja otrzymała tekst od autora.