Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

UE-Turcja: na drodze do opanowania kryzysu migracyjnego

15 kwiecień 2016
A A A

Od dłuższego czasu relacje pomiędzy Brukselą a Ankarą skupiają się głównie na temacie kryzysu migracyjnego oraz zastopowaniu niekontrolowanego przeływu osób pomiędzy Bliskim Wschodem a Półwyspem Bałkańskim. Tego też dotyczyło spotkanie z 18 marca 2016 r. pomiędzy UE a tureckim rządem, podczas którego ustanowiono nowy mechanizm regulujący przepływ ludności pomiędzy Turcją a Unią. Taki krok był konieczny nie tylko dla realnego planowania dalszego przemieszczania migrantów pomiędzy państwami unijnymi, ale i opanowania sytuacji na Morzu Egejskim i na szlakach lądowych.  Warto to też zestawić z oczekiwaniami Unii, Turcji oraz samej Grecji, wraz z wyzwaniami, jakie odczuwają te dwa państwa.

Na podstawie umowy, od 4 kwietnia Grecja ma odsyłać osoby, który przybyły na jej teren nielegalnie od 20 marca 2016 r. Tak rozpoczął się dwutorowy proces, który dotyczyć ma głównie uchodźców syryjskich, będąc przy tym dowodem gotowości Europy do działania w myśl Konwencji Genewskiej. Za każdym razem, gdy Syryjczyk zostanie oddelegowany Grecji z powrotem do Turcji, to następny będzie wysłany do UE. Jest to najbardziej problematycza grupa, któryej nie można przecież deportować z Europy na teren objęty wojną. Dlatego też mają przebywać w obozach na terenie Turcji, przy czym Ankara liczy na pomoc Biura Wysokiego Przedstawiciela NZ ds. Uchodźców. Warto podkreślić, iż Turcja zobowiązała się do przyjmowania z powrotem nielegalnych migrantów bez względu na ich narodowość i pochodzenie. Wymaga to zespolenia działań służb migracyjnych na greckich wyspach oraz tureckim wybrzeżu, przy czym wszelki koszt tego procesu ma pokrywać UE. Urzednicy tureccy zapowiadali deportację osób pochodzących z takich państw jak Afganistan czy Somalia do swoich rodzimych krajów.Widać tutaj biurokratyczne zawirowanie, które może blokować urzeczywistnianie tego procesu lub czynić go nieefektywnym lub powolnym. Wprawdzie początkowa pomoc wyniesie 3 mld euro, jednakże Unia zobowiązała się do uzupełnienia tych środków o kolejne 3 mld do końca 2018 r.

Skuteczność tego procesu jest zależna od właściwej kolejności zdarzeń i ich synchronizacji. Otóż żaden nowy emigrant nie powinien zostać wysłany do Europy, jeśli Turcja nie będzie w stanie absorbować tych wysłanych z UE. Ma to zapewnić realną kontrolę przepływu osób według powyższych ustaleń. Głównym wyzwaniem, przed jakim stają Unia oraz Turcja jest poprawne wyznaczenie osób poruszających się pomiędzy ich granicami nielegalnie oraz nie mogą ubiegać się o azyl. Skomplikowanie tego procesu potwierdzali w swoich przemówieniach decydenci unijni, w tym Przewodniczący KE Jean Claude Juncker. Gdy nielegalny przepływ osób zostanie zatrzymany lub wyraźnie zredukowany (choć oficjalne dokumenty nie podają, do jakiego stopnia), Unia i Turcja wdrożą program dobrowolnego przyjmowania uchodźców z Syrii ze względów humanitarnych. Co ciekawe, obie strony zobowiązały się do polepszenia sytuacji w syryjskim państwie, co można uznać za założenie totalnie długoterminowe.

Sukces w pertraktacjach pomiędzy Brukselą a Ankarą otwierać ma sposobność dla prawnego uramowania doraźnej kooperacji turecko-greckiej, uzupełnionej o element natowski w postaci patrolu na Morzu Egejskim, w którym partycypują jednostki w obydwu krajów. To i tak na Turcji spoczywa realna odpowiedzialnośc za zbadanie oraz zablokowanie lądowych oraz morskich szlaków przemytu osób. Z kolei wszelka unijna pomoc greckiemu rządowi – w postaci funduszy, narzędzi eksperckich oraz próby koordynacji pomiędzy resztą państw członkowskich i unijnych agencji, spoczywa na barkach Komisji Europejskiej. Dodatkowo, instytucja ta 18 marca powołała swojego specjalnego koordynatora w osobie Maartena Verweya.

Resumując, już 4 kwietnia 32 syryjskich uchodźców zostało przesiedlonych do Niemiec, a 11 do Finlandii. Z kolei do Turcji zostało oddelegowanych 147 osób, które to na terenie tego państwa mają starać się o uzyskanie pełnoprawnego azylu. Problematycznym tutaj pozostaje chęć oraz przygotowanie tureckich służb na takowe wyzwanie administracyjne, jeżeli tacy ludzie już przy pierwszej wizycie w Turcji powinny być sprawdzeni. Warto przypomnieć, iż podczas rozmów z 18 marca zobowiązano się również do pracy nad liberalizacją systemu wizowego pomiędzy UE oraz Turcją, przewidując iż będzie on sfinalizowany do czerwca 2016 r. Warto przypomnieć, że to turecki premier Ahmet Davutoğlu podczas szczytu UE-Turcja z 7 marca 2016 r. zaproponował rozwiązanie kwestii nielegalnej migracji i zabezpieczenia wymiany osób na trasie Bałkany-basen Morza Egejskiego. Dzięki staraniom tureckiego decydenta poruszono też kwestię wznowienia negocjacji akcesyjnych oraz ruchu bezwizowego ze strefą Schengen.

Michał Rulski