Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Strefa wiedzy

Wykonanie: Delta Interactive

Jemen: atak Al- Kaidy na więzienie

03 kwiecień 2015
A A A

Zamieszanie i chao, jaki powstał w Jemenie po przejęciu kontroli nad krajem przez szyickich bojowników z ugrupowania Huti, sprytnie wykorzystuje AQAP czyli Al-Kaida Półwyspu Arabskiego. W mieście Al-Mukalli na południowym wschodzie Jemenu, terroryści z AQAP przejęli kontrolę nad więzieniem, w efekcie czego 300 więźniów odzyskało wolność, w tym jeden z dowódców tej grupy terrorystycznej - Chaled Batarfi.

Według świadków i informacji opuvblikowanych przez terrorystów na Twitterze, udało się uwolnić wszystkich więźniów. Wśród uwolnionych jest Chaled Said Batarfi, jeden z liderów AQAP, który został zatrzymany w 2011r. Przedstawiciele sił bezpieczeństwa Jemenu chcący zachować anonimowość, potwierdzają informacje o ataku oraz liczbę zbiegłych więźniów. Naoczni świadkowie opisujący szturm terrorystów powiedzieli, że islamiści uzbrojeni w karabiny maszynowe odbijali budynki więzienne oraz byli ochraniani przez swoich kompanów, którzy prowadzili ostrzał rakietowy z dachów wysokich budynków, które otaczają więzienie.

"Wszyscy bracia zostali wyzwoleni w tym Sheikh Batarfi który jest teraz wśród swoich braci" - informuje twitterowe konto AQAP. Chaled Batarfi to ważna osobistość wśród Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego. Był najwyższym dowódcą w Abyan, południowej prowincji Jemenu. Jest arabem jemeńskiego pochodzenia, należał również do Rady Członków Shura, czyli zbrojnej organizacji paramilitarnej.

Miasto Al-Mukalla jest stolicją południowo-wschodniej prowincji Hadramawt. Jest ona w dużej mierze wciąż pod kotrolą sił lojalnych Prezydentowi Hadiemu, który uciekł z kraju w obawie o swoje życie do Arabii Saudyjskiej.

Utrata władzy w Jemenie przez Prezydenta Hadiego to duży cios dla Stanów Zjednoczonych oraz dla całej koncepcji prowadzenia operacji antyterrorystycznych przez USA w tym regionie. Amerykanie, którzy w pobliżu Adenu mieli swoją bazę, w której stancjonowało ok. 100 żołnierzy sił specjalnych, trzeba było ewakuować z powodu rebelii ugrupowania Huti. Strata bazy jest o tyle boleśniejsza, że to właśnie z niej amerykańskie drony atakowały i niszczyły pozycje terrorystów. Z kolei drony rozpoznawcze dawały amerykanom dużo niezbędnych i ważnych informacji rozpoznawczo-wywiadowczych. Analitycy, którzy uważają AQAP za największe zagrożenie amerykańskich sojuszników w regionie, podkreżlają, że przez utratę bazy Stany Zjednoczone straciły praktycznie wszystkie możliwości gromadzenia informacji na temat AQAP, a także możliwość monitorowania tej grupy.

Źródło: CBS NEWS, Center for Security Policy