Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Grupa Wyszehradzka: komentarze do wyborów parlamentarnych w Polsce

26 październik 2015
A A A

Media w państwach współtworzących Grupę Wyszehradzką poświęciły wyborom w Polsce mniej miejsca, niż po wyborze Andrzeja Dudy na prezydenta Polski. W Czechach  pisze się głównie o zwycięstwie prawicowego populizmu, natomiast na Węgrzech zwraca się uwagę na bliskość poglądów PiS-u i węgierskiego Fideszu.

W komentarzu dla czeskiego dziennika "Lidove noviny", Jan Macháček z Instytutu Polityki i Społeczeństwa zastanawia się nad prawdziwym obliczem Prawa i Sprawiedliwości. Według niego ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego jest ugrupowaniem o charakterze chrześcijańsko-narodowo-socjalistycznym, które wspiera katolicką tożsamość Polski, jest niechętne uchodźcom i instytucjom Unii Europejskiej, a także opowiada się za rozwiązaniami gospodarczymi zastosowanymi w ostatnich latach na Węgrzech. Luboš Palata z dziennika "Mlada Fronta Dnes" wspomina pozytywnie doświadczenia ostatnich ośmiu lat, gdy Polska pod rządami Platformy Obywatelskiej miała być krajem podzielającym ideały Vaclava Havla, a więc otwartym na Unię Europejską i liberalnym światopoglądowo, mimo przywiązania do wartości chrześcijańskich. Nowa ekipa rządowa najprawdopodobniej będzie jednak trudniejszym partnerem, lecz czeski publicysta twierdzi, że jego kraj musi pozostać partnerem Polski nawet pod rządami Kaczyńskiego.

Petr Holub z opiniotwórczego portalu Echo24.cz pisze o historycznych wyborach w Polsce, które mogą po raz pierwszy przynieśc jednej partii samodzielną większość i pozbawić lewicy reprezentacji parlamentarnej. Publicysta zwraca uwagę na straszenie liderem PiS przez zachodnioeuropejską lewicę, ukazującą go jako drugiego Viktora Orbana, choć Kaczyński w swojej retoryce wzywa do naśladowania Węgier w sprawach gospodarczych. Według Holuba, polskie wybory nie są powrotem do autorytarnego systemu komunistycznego, ale drogą do przezwyciężenia jego dziedzictwa. Elementem takiego stanu rzeczy ma być słaby wynik postkomunistów, którzy mogą nie znaleźć się w parlamencie.

W stosunku do wyborów prezydenckich, niedzielne głosowanie wzbudziło dużo mniejsze zainteresowanie słowackich mediów, które w maju wysłały do Warszawy swoich korespondentów. Peter Schutz z dziennika "SME" zwraca uwagę na "monochromatyczny" charakter kolejnych rządów w państwach Grupy V4. PiS nawet jeśli będzie musiał zawiązać koalicję z mniejszym partnerem, będzie miał pełnię władzy, co obecnie jest również udziałem Słowacji i Węgier. Peter Javůrek z dziennika "Pravda" podkreśla, że rządy PO doprowadziły do rozwoju gospodarczego kraju, jednak na fali kryzysu uchodźców Polacy odwrócili się od liberalnego centrum na rzecz religijnej prawicy. Dodatkowo pozytywne skutki gospodarczych reform rządu Donalda Tuska miały być nieodczuwalne dla sporej grupy społeczeństwa, natomiast afera taśmowa z ubiegłego roku ujawniła odrealnienie Platformy od problemów ludzi. Pozostałe słowackie media ograniczyły się jedynie do zamieszczenia notki słowackiej agencji prasowej.

Komentarze na Węgrzech są zależne od politycznego spektrum reprezentowanego przez konkretną gazetę. István Pál Szathmáry z prawicowego dziennika "Magyar Nemzet" (od wiosny zachowującego jednak dystans do rządzącego Fideszu) pisze przede wszystkim o braku dogmatyzmu w programie gospodarczym PiS , co ma łączyć tą partię z rozwiązaniami zastosowanymi nad Dunajem, choć oba kraje ma różnić struktura ich gospodarek. Prorządowe gazerty "Magyar Idők" i "Magyar Hirlap" zamieściły jedynie notki praństwowej agencji MTI podkreślające, że PiS wzoruje się w wielu sprawach na polityce Orbana i może przy tym rządzić samodzielnie. Nacjonalistyczny portal Alfahir.hu pisze natomiast o zwycięstwie sił konserwatywnych i sceptycznych wobec Brukseli, zamieszczając gratulacje władz Jobbiku dla PiS-u oraz działaczy Ruchu Narodowego startujących z listy Kukiz'15.

Lewicowy dziennik "Népszabadság" informuje o triumfie nacjonalistycznej prawicy, która przez ostatnie lata toczyła wojnę z "burżuazyjną partią wielkomiejską" PO, mającą problemy z utrzymaniem poparcia do odejściu Donalda Tuska do Brukseli. W podobnym tonie utrzymany jest komentarz socjaldemokratycznej "Nepszavy", która zwraca dodatkowo uwagę na klęskę Zjednoczonej Lewicy. Liberalno-lewicowy tygodnik "HVG" piórem Gábora Nagy'ego pisze o triumfie fanów polityki gospodarczej Orbana, prowadzących populistyczną kampanię obiecującą zmiany po ośmiu latach rządów Platformy, szczególnie jeśli chodzi o opodatkowanie banków i zagranicznych korporacji. Szabolcs Dull z opozycyjnego portalu Index.hu zastanawia się natomiast, czy Beata Szydło będzie szefową rządu, czy tez jedynie marionetką w rękach Kaczyńskiego. Także i ten publicysta zwraca uwagę na podobieństwo programów gospodarczych PiS i Fideszu.

 

Jak wybory parlamentarne w Polsce komentowały media w innych krajach?

Niemcy

Francja

Hiszpania

USA

Wielka Brytania

Kraje nordyckie