Słowacka chadecja na zakręcie

06 wrzesień 2020
A A A
Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny obchodzi w tym roku swoje trzydziestolecie. Jest więc jedną z najdłużej działających nieprzerwanie partii na Słowacji. Problem polega na tym, że już w drugich wyborach z rzędu chadecy nie byli w stanie przekroczyć progu wyborczego, choć są stale obecni w mediach. Dodatkowo partia nie korzysta w żaden sposób ze wzmożonej aktywności tamtejszych katolików. 
 
W ubiegłym miesiącu Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDH) wybrał swoje nowe władze. Po tegorocznej porażce w wyborach parlamentarnych, Alojza Hlinę na stanowisku przewodniczącego chadecji zastąpił Milan Majerský, na co dzień przewodniczący kraju preszowskiego (odpowiednik polskiego województwa). Dotychczasowy szef KDH nie uzyskał nawet akceptacji zjazdu partyjnego, aby mógł ubiegać się o stanowisko wiceprzewodniczącego swojego ugrupowania.
 
Narwany
 
Hlina w 2016 roku został przewodniczącym KDH, choć dopiero rok wcześniej został członkiem partii. Wcześniej sprawował funkcję posła z ramienia konserwatywnej partii Zwyczajni Ludzie – Niezależne Osobistości (OĽaNO). Szybko jednak popadł w konflikt z jej liderem oraz obecnym premierem Słowacji, Igorem Matoviciem. To zresztą do dzisiaj główny problem Hliny – jego konfliktowa osobowość przeszkadza w budowaniu trwałych sojuszy.
 
Mimo to starał się on porozumień przed tegorocznymi wyborami z resztą opozycji wobec rządów Kierunku – Socjalnej Demokracji (Smer-SD). To okazało się być jednak błędem. Po pierwsze, wspomniane OĽaNO nie przestrzegało paktu i atakowało KDH, aby przejąć jego wyborców. Po drugie, Hlina zobowiązał się do nieporuszania kwestii ideologicznych mogących dzielić opozycję. Tymczasem tego oczekiwał elektorat chadecji. 
 
Źródło: Wikimedia Commons /  Ing.Mgr.Jozef Kotulič
 
Problemem dla wyborców KDH była też wspomniana osobowość Hliny. Jest on znany w dużej mierze z awanturnictwa. Kilkukrotnie był zatrzymywany przez policję, a niemal dokładnie przed siedmioma laty wdał się w bójkę podczas posiedzenia Rady Narodowej. Przed czterema laty, gdy wybierano go prezesem chadecji, argumentowano tę decyzję aktywizmem Hliny. Problem w tym, że nie takiego sposobu uprawiania polityki oczekują konserwatywni wyborcy. 
 
Nieprzekonani 
 
KDH od początku swojego powstania w 1990 roku było partią mającą ambicję skupiać w swoich szeregach katolicką inteligencję. Pierwszy przewodniczący chadecji, Ján Čarnogurský, był w swojej karierze politycznej premierem Słowacji oraz ministrem sprawiedliwości. W czasach komunistycznych był aktywnym opozycjonistą, wydającym między innymi podziemne pismo katolickie. Także jego następcy na stanowisku szefa KDH (za wyjątkiem Hliny) należeli właśnie do konserwatywnej inteligencji. 
 
Po szczycie popularności KDH w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku nie zostało już jednak wiele. Partia nie przyciąga już naukowców i liderów katolickiej opinii społecznej. W tym roku podobne osobistości wolały startować z list wspomnianego już OĽaNO. Przykładem mogą być działacze niewielkich ugrupowań Unii Chrześcijańskiej (KU) i Nowa Większość (NOVA). Obie partie założyli zresztą byli politycy KDH, którzy nie widzieli dla siebie miejsca w chadecji.
 
Ten ubytek działaczy spowodował zresztą, że chadecy nie są już partią zarówno inteligentów, jak i praktycznych fachowców. W przeszłości KDH nawet z ograniczoną reprezentacją w Radzie Narodowej miało wiele do powiedzenia w kwestiach wymiaru sprawiedliwości, polityki społecznej i rodzinnej czy bezpieczeństwa wewnętrznego. Obecnie ugrupowanie ma niewiele do powiedzenia w kwestii merytorycznej i programowej alternatywy. 
 
Tak naprawdę KDH jest w chwili obecnej partią zakorzenioną tylko w niektórych samorządach. To właśnie dzięki poparciu w niektórych regionach jest w stanie przynajmniej zbliżać się do progu wyborczego. Problem polega na tym, że najpopularniejsi chadeccy samorządowcy są znani tylko w lokalnym środowisku. Między innymi z tego powodu nie są w stanie przekonać siebie na szczeblu krajowym. Dodatkowo w wielu regionach KDH istnieje tylko teoretycznie, a jego elektorat to niemal wyłącznie starsi ludzie. 
 
Niewykorzystana szansa
 
Ostatnie dwie porażki chadecji można byłoby zrozumieć, gdyby słowackie społeczeństwo szybko się laicyzowało. Tymczasem proces ten postępuje, lecz bardzo powoli. Konserwatyści mogą bowiem pochwalić się własnym zapleczem medialnym, nie wspominając już o poparciu niektórych kościelnych hierarchów. Dodatkowo potrzeba reprezentacji politycznej katolików widoczna jest w sukcesach OĽaNO, nie wspominając już o sporym poparciu dla skrajnej prawicy także odwołującej się do konserwatywnych idei. 
 
Wspólnoty charyzmatyczne na Słowacji potrafią więc zgromadzić tłumy młodych ludzi, zwłaszcza podczas trasy koncertowej „GodZone”. Nieco starsi angażowali się z kolei w ostatnich latach w protesty przeciwko ratyfikacji Konwencji Stambulskie. Trwają one praktycznie już prawie od czterech lat, gromadząc relatywnie dużo demonstrantów jak na realia słowackiego społeczeństwa obywatelskiego. Widoczna jest też rosnąca popularność tradycjonalizmu katolickiego, czyli wyznawców Chrystusa uczęszczających na Msze Święte w rycie sprzed Soboru Watykańskiego II. 
 
Z pewnością sytuację KDH utrudnia wspomniany fakt poparcia zaangażowanych katolików dla OĽaNO. Lider tej partii i jednocześnie szef rządu wydaje się zresztą rzeczywiście słuchać głosu konserwatywnego elektoratu. Niedawno zapowiadał on możliwość zaostrzenia przepisów aborcyjnych, a także powołał nową szefową departamentu ds. równości w resorcie pracy. Została nią Zuzana Brixová, była prawniczka Konferencji Biskupów Słowacji oraz przedstawicielka organizacji konserwatywnych w Brukseli.  
 
Nowe otwarcie 
 
Nowy przewodniczący KDH ma więc spory orzech do zgryzienia. Musi bowiem uratować partię przed ostateczną marginalizacją, ale jednocześnie ma poważną konkurencję. Jak widać powyżej trudno będzie krytykować rządzących z pozycji ideologicznych, gdy Matovič wykracza w tej kwestii daleko poza obietnice przedwyborcze. Tak naprawdę KDH na początku roku mogło łatwiej krytykować OĽaNO, bo nastawiało się ono na walkę z korupcją, chowając na czas kampanii startujących ze swoich list znanych teologów katolickich. 
 
Głównym celem Majerský’ego ma być więc przyciągnięcie do ugrupowania jego dawnych liderów. Szef KDH miał już zresztą rozmawiać chociażby z Františkiem Miklošką. W przeszłości był on dużym autorytetem dla wyborców chadecji, głównie jako współpracownik podziemnego Kościoła katolickiego w czasach komunizmu. Przed rokiem 71-letni Mikloško zdobył zresztą 5,7 proc. w wyborach prezydenckich. Został on zresztą poparty przez KDH, choć partia niemal do ostatniej chwili miała problem z podjęciem odpowiedniej decyzji. 
 
Majerský jest typem charyzmatycznego lidera, który rzeczywiście jest w stanie zmobilizować konserwatywny elektorat. Pokazał to właśnie jako żupan preszowski (funkcja pośrednia między polskim wojewodą a marszałkiem województwa), a także w pierwszych medialnych wystąpieniach po przejęciu funkcji przewodniczącego KDH. Jednocześnie podczas wyborów wziął on pełnię władzy, stąd gremia kierownicze chadeków składają się niemal wyłącznie z jego współpracowników. Majerský będzie więc albo ojcem sukcesu, albo syndykiem masy upadłościowej. 
 
Maurycy Mietelski
 

Zobacz także

Koronawirus kontra sport
Komik się zakiwał
Słowacka chadecja na zakręcie
Index był zbyt niebezpieczny




Więcej...

Zobacz także tego autora

Koronawirus kontra sport
Komik się zakiwał
Słowacka chadecja na zakręcie
Index był zbyt niebezpieczny
Triumf tureckiego islamizmu