Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Dzennik/ Serbia chce zerwać stosunki z Unią


06 marzec 2008
A A A

Serbscy nacjonaliści chcą doprowadzić do zerwania stosunków dyplomatycznych Belgradu z Unią Europejską. Nawet jeżeli im się to nie uda, mają szansę skłócić rządowych koalicjantów. Wtedy po przedterminowych wyborach objęliby pełnię władzy w Serbii.

W ciągu najbliższych dni pod głosowanie serbskich deputowanych trafi przedstawiony przez ultranacjonalistyczną Serbską Partię Radykalną (SRS) wniosek o zerwanie stosunków dyplomatycznych z Unią Europejską. Ponowne nawiązanie relacji miałoby nastąpić dopiero, gdy Bruksela wycofa swoje poparcie dla ogłoszonej prawie trzy tygodnie temu niepodległości Kosowa. Misja UE, która ma wspierać władze w Prisztinie, a w rzeczywistości administrować nowym państwem, została przez autorów dokumentu uznana za nielegalną, a kraje, które zdążyły już uznać Kosowo - w tym Polska - są proszone o wycofanie poparcia dla Prisztiny. SRS chciała, by deputowani głosowali nad tą rezolucją już wczoraj, jednak nie udało im się zmienić harmonogramu prac Skupsztiny. Ostatecznie debata nad ich pomysłami odbędzie się najprawdopodobniej w ciągu najbliższego tygodnia.

Czytaj więcej w Dzienniku