"Le Figaro": Sarkozy zmuszony do "walki na dwóch frontach"
-
IAR
Francuski dziennik „Le Figaro” uważa, że prezydent Nicolas Sarkozy będzie teraz musiał „walczyć na dwóch frontach”. Gazeta komentuje niedzielne wybory do samorządów departamentalnych i coraz bliższe wybory prezydenckie.
Prawicowy „Le Figaro” przyznaje, że w wyborach samorządowych zwyciężyła Partia Socjalistyczna. Sukces ten jest jednak - zdaniem komentatora - sukcesem względnym, bo trudno jest wyciągać wnioski na skalę całego kraju z wyborów lokalnych, a do tego odznaczających się wyjątkowo niską frekwencją.
Dobrze wypadł również skrajnie prawicowy Front Narodowy pod wodzą Marine Le Pen. Nicolas Sarkozy już wie, że w ciągu najbliższego roku ataki na niego nadejdą zarówno z lewicy, jak i z prawicy - pisze dziennik.
„Le Figaro” uważa, że sukces Frontu Narodowego jest ostrzeżeniem nie tylko dla prawicy, ale również dla lewicy. Choć wybory prezydenckie odbędą się za rok, Partia Socjalistyczna wciąż nie ma ani programu, ani kandydata - zauważa francuski dziennik. W tej formacji już trwa wojna o to, kto ją będzie reprezentował w wyborach prezydenckich. Socjaliści muszą przekonać, że są zdolni do zbudowania projektu mogącego przekonać całą lewicę. A ta sztuka nie udaje im się już od siedemnastu lat - przypomina „Le Figaro”.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy