Pogłębia się handlowa kłótnia UE z Chinami
Unia Europejska narzeka na ograniczony dostęp do zamówień publicznych w Chinach. Przedsiębiorstwa europejskie od kilku lat nie są w stanie przełamać chińskiego monopolu. Komisarz rynku wewnętrznego i usług Michel Barnier z dezaprobatą odniósł się do trwającej sytuacji.
Sprzeczka pomiędzy UE i Chinami dotyczy uprzywilejowanego traktowania przedsiębiorstw chińskich w Państwie Środka. KE domaga się, aby uporządkować tę kwestię. Chińskie przedsiębiorstwa bez problemu uczestniczą w europejskich przetargach. Jednak jeśli impas w negocjacjach się przedłuży, może się to zmienić. Komisja jest przekonana, że otwarcie rynków w Europie i na całym świecie przynosi wymierne korzyści.
"O europejskie interesy należy walczyć przez obronę przedsiębiorstw i miejsc pracy", powiedział Barier. Wtórował mu komisarz ds. handlu Karel De Gucht. UE to najbardziej otwarty rynek na świecie i chcemy przeforsować otwarcie rynku zamówień publicznych w innych krajach. "Potrzeba większego nacisku", dodał flamandzki polityk.
Propozycja KE sprowadza się do umożliwienia władzom europejskim zatwierdzania wybranych partnerów handlowych z państw, które nie podlegają istniejącym umowom międzynarodowym. Ma to zachęcić, głównie Chiny, do otwarcia swojego rynku. Nowa regulacja pozwoli UE odrzucić oferty z krajów trzecich. Szczególnie z tych, które nie otworzyły rynku zamówień publicznych dla przedsiębiorstw europejskich.
Na podstawie: faz.de, handelsblatt.com



Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy