"Szokujący brak solidarności" Unii Europejskiej w sprawie tunezyjskich uchodźców
-
IAR
Włochy ponowiły apel do Unii Europejskiej o pomoc w rozwiązaniu problemu masowego napływu uchodźców z północnej Afryki. Rzym chce, by część imigrantów przyjęły inne państwa Wspólnoty.
Szef włoskiego MSZ Franco Frattini podkreśla w wywiadzie dla telewizji Channel Five, że państwa Unii wykazują w tej kwestii "szokujący brak solidarności". Według włoskiego ministra, uchodźcy powinny albo zostać odesłani z powrotem do swoich krajów albo powinny ich przyjąć inne kraje członkowskie.
Wczoraj rozpoczęła się masowa ewakuacja imigrantów z wyspy Lampedusa. Tylko z Tunezji na niewielką wysepkę przybyło ponad sześć tysięcy osób. Oznacza to, że imigrantów jest więcej niż stałych mieszkańców. Z Lampedusy wczoraj wyruszyły statki z imigrantami, ich celem jest port Tarent w Apulii. Stamtąd Tunezyjczycy mają być odwiezieni do obozu w miejscowości Manduria.
W sumie od początku roku do włoskich wybrzeży dotarło prawie 20 tysięcy imigrantów z Afryki, większość właśnie na Lampedusę. Uchodźcy przebywali w tymczasowych obozach, w bardzo złych warunkach, grożących katastrofą humanitarną, często bez dostępu do wody i jedzenia.
Wczoraj, unijna komisarz Cecilia Malmstroem podkreślała, że kraje Wspólnoty powinny wesprzeć Włochy. Przyznała jednak, że Komisja Europejska nie posiada instrumentów, by zmusić państwa Unii do przyjęcia imigrantów.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy