.Recenzja książki Michała Komara "GROM. Siła i honor".
Działania sił specjalnych od dawna wzbudzają zachwyt i zainteresowanie wśród ludzi na całym świecie. Najbardziej spektakularne akcje przeprowadzone przez nieliczne grupki świetnie wyszkolonych żołnierzy spowodowały powstanie wielu książek, artykułów czy programów telewizyjnych poświęconych działalności jednostek specjalnych. Takie nazwy jak Delta Force, US. Navy Seals czy SAS kojarzone są z najlepszymi i najbardziej profesjonalnymi komandosami na całym świecie. Od niedawna do grona elity elit należy też polska Grupa Reagowania Operacyjno-Manewrowego w skrócie, który zna prawie każdy Polak - GROM. To właśnie o niej traktuje „GROM. Siła i honor.”, która jest pracą poświęconą twórcy tej jednostki generałowi Sławomirowi Petelickiemu. Książka ma charakter wywiadu, w której to „ojciec” polskich komandosów odpowiada na pytania Michała Komara. Praca ta wydana przez Wydawnictwo Literackie składa się z 13 części, nazwanych tutaj spotkaniami, postscriptum oraz aneksu i indeksu nazwisk. Książka wydana jest na dobrej, jakości papierze w twardej oprawie. Pozycja ta liczy sobie 299 stron. Michał Komar, który wciela się tutaj w rolę pytającego jest profesorem w Collegium Civitias, autorem wielu prac takich jak „Władysław Bartoszewski. Wywiad Rzeka.”, „Świat Według Mellera”. Ponadto jest też scenarzystą filmowym i telewizyjnym. Generał Sławomir Petelicki jest obecnie generałem brygady Wojska Polskiego w stanie rezerwy. Ukończył on Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. W czasach PRL-u był pracownikiem wywiadu. Po upadku komunistycznego reżimu w Polsce, zajął się stworzeniem GROM-u oraz był jego dowódcą w latach 1990-1995 oraz 1997-1999. Po odejściu z wojska pełnił on rolę doradcy w prywatnych korporacjach. Obecnie udziela się w mediach, jako ekspert od spraw bezpieczeństwa. Obaj panowie znają się od czasów szkoły, co ma wpływ na charakter wywiadu, który dzięki temu nie jest sztywną rozmową. Komar pozwala sobie na pewnego rodzaju złośliwości, czasami dochodzi do przekomarzania się. Moim zdaniem pozytywnie wpływa to na rozmowę czyniąc ją bardziej autentyczną.
Rozdziały w książce pogrupowane są raczej tematycznie, chociaż od części czwartej panuje też porządek chronologiczny. Pierwszy rozdział to słowo wstępu na temat powstania GROM-u, przy czym dokładniejszą informację o tym czytelnik znajdzie w dalszej części pracy. Bardzo interesujące jest dość zabawna historia opowieść o ćwiczeniach, w których to miano sprawdzić skuteczność Milicji w walce z oddziałami specjalnymi. Test wypadł fatalnie, mała grupa dowodzona przez przyszłego generała dokonała spustoszenia na tyłach wroga. W kolejnej części Petelicki opowiada o swoim pierwszym kontakcie ze wojskami specjalnymi podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Pojawią się w tej opowieści wątki o tym jak próbowano go zwerbować oraz jak zbierał materiały o komandosach. Może być to dziwne, ale tłumaczył on, że robił to wyłącznie z własnych zainteresowań, a nie z rozkazu przełożonych. Interesujące są też jego przeżycia związane z pierwszym kontaktem ze światem Zachodu. Spotkanie trzecie dotyczy motywów, które kierowały Petelickim przy założeniu GROM-u. W tej części poznajemy jego przodków, tradycje wojskowe, które od dawna były obecne w rodzinie. Od rozdziału czwartego rozpoczyna się narracja, która opowiada już wyłącznie o działalności GROM-u. Ta część oraz piąta i szósta opowiadają o tworzeniu się struktur tej formacji. Petelicki opowiada, jakie ogromne trudności napotkał, żeby przekonać wojskowy beton o przydatności nowej jednostki. Mówi również o pierwszej rekrutacji, szkoleniu oraz o brakach w sprzęcie oraz o ciągłym niedofinansowaniu GROM-u. Wspomina również o amerykańskiej pomocy dla nowo powstałej jednostki, która okazała się kluczowa i pozwoliła na stworzenie GROM-u. Kolejne dwa rozdziały opowiadają o tym, jak polski zespół osiągnął status „combat ready” oraz o zacieśnianiu współpracy z innymi wojskami specjalnymi głównie Deltą i SAS. Czytelnik znajduje także informacje na temat pochwał, jakie spływały ze strony amerykańskich i brytyjskich kolegów oraz o coraz większym zainteresowaniu polskich polityków. Część dziewiąta opowiada o udziale polskiej jednostki w operacji na Haiti. Był to pierwszy sprawdzian tworu Petelickiego w warunkach bojowych. Generał opowiada o problemach z wyjazdem, sporach o dowództwo nad grupą, współpracy z Amerykanami na Haiti. Spotkanie dziesiąte dotyczy wielu spraw tych jakże pozytywnych, kiedy to Petelicki odwiedza Mekkę sił specjalnych w Forcie Bragg. Jest tu również opis odejścia generała z wojska oraz nieudanej próby sprawdzenia się w nowej roli, jako Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do spraw zwalczania przestępczości zorganizowanej. Spotkanie jedenaste opowiada o dwuletniej przerwie generała od prowadzenia jednostki, podczas której narodził się pomysł stworzenia fundacji, której głównym celem miała być pomoc dla byłych żołnierzy GROM-u. Opisano tutaj też bardzo interesujące operację pojmania Slavko Dokmanovica – serbskiego zbrodniarza wojennego. Przedostatnie i ostatnie spotkanie omawiają powrót Petelickiego do GROM-u, dalsze jego sukcesy na tym stanowisku aż do jego odwołania. W aneksie znajdujemy informację na temat tego, co generał robił po przejściu do rezerwy. Ponadto w książce zamieszczono również fragment pracy Samueal M. Katza, który jest publicystą specjalizującym się w siłach specjalnych, poświecony GROM-owi oraz artykuł generała Petelickiego o podobieństwach między biznesem a wojskami specjalnymi.
Książka ta mająca niestandardową strukturę pozwala na poznanie historii GROM-u z punktu widzenia jego twórcy. Jest też swoistym hołdem dla Petelickiego, nieraz nie dwa na kanwie tego tekstu przytaczane są pochwały dla niego za liczne sukcesy, które osiągnął tak na polu bitwy czy też walcząc z polską biurokracją. W pracy znajdujemy nie tylko informacje bezpośrednio związane z działalnością polskiej jednostki, ale także o akcjach sił specjalnych. Generał przywołuje tutaj izraelską operacją Thunderbolt – jedną z najbardziej spektakularnych akcji sił specjalnych w historii czy też klęskę Delta Force w Iranie. Nie brak w tej pracy również aspektów humorystycznych np. kiedy generał udał się do rezydenta Specnazu w Polsce w celu zdobycia mieszkań dla Gromu. Negocjacje z Rosjanami, które były bardzo udane, skończyły się, tym że Petelicki następnego dnia miał we krwi śmiertelną dawkę alkoholu. Inną ciekawą anegdotką przytoczoną przez generała była sytuacja kiedy Margaret Thatcher przyjechała do siedziby SAS, żeby im podziękować za udaną akcję w ambasadzie Iranu w Londynie. Wprowadzono ją do makiety busa i rozpoczęto pokaz z użyciem ostrej amunicji. Współpracownicy brytyjskiej premier padli na ziemie ona sam siedziała jakby nic się nie stało mówiąc potem, że ufa swoim komandosom. Tego typu historyjek w tej książce nie brakuje, co ubarwiają ją i powodują, że czytanie tej lektury przypomina powieść sensacyjną. Bardzo ciekawym elementem jest opis walki z polską biurokracją i głupotą polskich polityków. Co ciekawe jest ona często trudniejsza niż ta odbywająca się na klasycznym polu bitwy. Niestety z tej książki wynika, że kreatywna osoba pełna pomysłów potrzebuje niezłomnego ducha walki, żeby przekonać polski beton do swoich pomysłów. Bufonada polskich polityków i straszliwa biurokracja nieraz stawały na drodze Petelickiemu w tworzeniu jednostki GROM. Ciekawy jest też aspekt powstania tytułu książki, wyjaśniony dopiero w jej zakończeniu. Ponadto ważnym elementem jest też opis szkolenia komandosów, w którym to generał wyjaśnia, że jest to sprawa w dużej mierze psychiki, a nie fizycznej wytrzymałości kandydatów. Autor pisząc swoją pracę chciał przybliżyć najbardziej znane polskie wojska specjalne czytelnikom pokazując je ze strony osoby odpowiedzialnej za ich powstanie. Sztuka ta mu się udała. Książka jest przejrzysta, napisana łatwym językiem, bardzo przyjemnie się czyta. Ponadto tematyka, która obecnie jest bardzo popularna na pewno sprawi, że po tę pracę sięgnie wielu czytelników.
„GROM. Siła i Honor” posiada też szereg wad. Po pierwsze na wiele pytań generał odpowiedzieć nie może, dbając o bezpieczeństwo swoje oraz swoich podwładnych. Jednakże brak odniesienia się do wiadomości podanych przez Samuala Katza na temat służby kobiet w tej formacji jest rozczarowujący. Również fakt, że wywiad był przeprowadzony przez znajomego generała wpływa na brak kontrowersyjnego materiału w tej książce, np. nie ma w niej tematu konfliktu z były dowódcą GROM-u Romanem Polką. Nie znajdziemy też niestety w tej pracy głębszej analizy obecnego stanu wojska czy też opisu relacji z Bogdanem Klichem. Cała praca sprawia wrażenie laurki wystawionej Petelickiemu, który był zmuszony sam walczyć o swoją nowoutworzoną formację. Oczywiście, darząc sympatią lub nie generała, nie można mu odmówić wielkich zasług dla stworzenia GROM-u.
„GROM. Siła i Honor” to pozycja jak najbardziej godna polecenia dla wszystkich fanów wojskowości, sił specjalnych, czy po prostu osób chcących dowiedzieć się czegoś o polskich wojskach specjalnych. Praca napisana jest w ciekawy sposób, wykorzystując dość rzadką formę wywiadu. Jest to bardzo interesujące i co najważniejsze wciąga czytelnika, który chce się dowiedzieć, co będzie dalej.



"Laboratorium Palestyna. Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat" - Antony Loewenstein
"Inna strona świata" – Wojciech Jagielski
"Odurzeni. Naziści, CIA i sekretna historia psychodelików" - Norman Ohler
"Kissinger" - Walter Isaacson