Barack Obama - rekordzista YouTube
W zeszłym tygodniu Biały Dom zamieścił tysięczny filmik na YouTube i stronie WhiteHouse.gov
Barack Obama to bez wątpienia pierwszy prezydent doby 2.0. Z powodzeniem używał narzędzi internetowych podczas kampanii - i nie zaprzestał tego po przeprowadzce do Białego Domu.
O ile Twitter i Facebook służą bardziej do powiadamiania: o wydarzeniach, wpisach na oficjalnym blogu Białego Domu, oświadczeniach i przemówieniach, to treść znajduje się przede wszystkim w filmikach video.
Oprócz relacji z konferencji prasowych i uroczystości z udziałem prezydenta,ważnym elementem strategii video są cotygodniowe przemówienia tematyczne, poświęcone aktualnym problemom państwa - i to nie zawsze tym, które akurat znajdują się na czołówkach gazet.
Obama nawiązuje tym nieco do "Rozmów przy kominku" Franklina Delano Roosevelta.
Ale video pozwala prezydentowi zwracać się nie tylko do Amerykanów. Specjalne nagrania przygotowywane są również dla odbiorców zagranicznych, na czele ze sławnymi życzeniami noworocznymi adresowanymi do Irańczyków.
Czasami zdarzają się też prawdziwe ciekawostki, jak video pokazujące kulisy pracy rządu, czy występy artystyczne odbywające się w Białym Domu.
Do tej pory, filmiki były oglądane ponad 25 mln razy.
Największy hit? Przemówienie inauguracyjne Baracka Obamy: ponad 1,3 mln!
Najsłynniejsze przemówienie poświęcone polityce zagranicznej - mowa w Kairze - było oglądane 764 tys. razy.
Ale nie wszystkie filmiki z udziałem prezydenta okazały się hitami: wręczenie nagród dla najlepszych policjantów w kraju, przyznawanych przez National Association of Police Organizations, obejrzało tylko...238 osób!


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz