Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Kanclerskie metro

Kanclerskie metro


07 sierpień 2009
A A A

Najnowsza berlińska linia U-Bahna jest pod wieloma względami wyjątkowa. Dość powiedzieć, iż zaledwie trzy stacje są najbardziej kontrowersyjnymi przystankami w całej długiej linii berlińskiego metra.

Odległość od dworca głównego (Hauptbahnhof) do Bramy Brandenburskiej wynosi zaledwie 1,8 km. Najprościej ten odcinek pokonać pieszo wśród tzw. Regierungsviertel, czyli rządowych budynków w centrum stolicy RFN, podziwiając Reichstag oraz Tiergarten. Jednak dla wygody turystów oraz parlamentarzystów (kolejność w zasadzie dowolna) postanowiono czternaście lat temu o zbudowaniu linii U55, która połączy dworzec z jednym z symboli Berlina. Kilka lat później ówczesny burmistrz stolicy, Klaus Wowereit (SPD) stwierdził, iż miasto nie może pozwolić sobie na budowę tej linii metra. Jednak z pomocą państwa udało się kontynuować projekt.

 

 

(tagesspiegel.de)

Sami Berlińczycy poddają w wątpliwość celowość budowy metra akurat na tym odcinku. Większość podkreśla, iż jest to przydatne głównie dla odwiedzających miasto turystów oraz dla urzędników pracujących w urzędzie kanclerskim i Bundestagu. Berlińczycy słyną z nadawania przydomków nowopowstałym obiektom. Linia U55 to dla nich „matro kanclerskie".

Berlińskie Towarzystwo Komunikacyjne (BVG) ogłosiło, iż nowa linia jest „prawdopodobnie najkrótszą linią metra na świecie". Jednak jeszcze krótsza była również inna berlińska linia, U8, która w roku 1927/28 liczyła zaledwie 1,6 km od Boddin- do Schönleinstraße. Na zachodniej stronie podzielonego miasta do lat 70., na linii U5 istniał zaledwie 700 metrowy odcinek trasy od Deutsche Oper do Richard-Wagner-Platz.

Nowo otwarta kolejka jest wyjątkowa również pod innymi względami. Na trzech stacjach (Hauptbahnhof, Bundestag, Brandenburger Tor) już od kilku lat odbywały się przeróżne koncerty i inscenizacje, m.in. wystąpił tam Robbie Williams oraz kręcono sceny do filmu "Resident Evil" i "Librium". W 2008 roku zagościł w pustych tunelach metra „Czarodziejski flet" w aranżacji Christopha Hagla.   

Od soboty (08.08) pierwsi mieszkańcy i turyści będą mogli bezpłatnie przejechać się kolejką U55. Początek o 11.05 na Hauptbahnhof. Całość linii, jako przedłużenie U5 z Alexanderplantz do Hönow zostanie ukończona w 2017 roku.

Historia budowy w obrazkach