Prezydent zamawia pizzę...z St. Louis
W Waszyngtonie może i jest pizzerii pod dostatkiem, ale Barack Obama postanowił zamówić dania na piątkowe przyjęcie w Białym Domu z pizzerii z St.Louis.
Obama zasmakował w pizzy podawanej w restauracji "Pi" w październiku, gdy podczas kampanii wyborczej zatrzymał się w St.Louis.
Na pamiątkę wizyty Baracka Obamy w tej restauracji, do menu została włączona nowa pizza - "Brokułowy O'Bama".
Właściciel "Pi", Chris Sommers, zaproponował, że wyśle mrożone pizze do Białego Domu. Jednak nie może tego zrobić ze względów bezpieczeństwa.
Sommers nie miał wyboru: spakował 10 kilogramów ciasta i 35 litrów sosu i pojechał do Waszyngtonu robić pizzę na miejscu.
Jak powiedział Sommers magazynowi "People" , ma nadzieję, że będzie miał szansę przywitać się z prezydentem.
Z kulinarnych preferencji prezydenta najbardziej niezadowoleni są...restauratorzy z Chicago.
Ich zdaniem, Barack Obama powinien promować tradycyjną kuchnię z Illinois.
Wcześniej tak robił. W styczniu Biały Dom zamówił 2 tys. funtów kiełbasek w chicagowskiej sieciowej pizzerii Anichini Brothers.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz