Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Śmierć senatora Kennedyego i żałoba 2.0

Śmierć senatora Kennedyego i żałoba 2.0


27 sierpień 2009
A A A

Śmierć senatora Edwarda Kennedy'ego - mimo wszystko - nie była niespodziewana.
Media były świetnie na nią przygotowane: powszechną praktyką jest tworzenie sylwetek i/lub nekrologów najbardziej znanych postaci.

Zwłaszcza takich, co do których istnieje duża szansa, że wkrótce owe opracowania będą wykorzystane (słynna wpadka z przypadkowym opublikowaniem nekrologu walczącego z chorobą Steve'a Jobsa).
Jednak w przypadku Kennedy'ego media przygotowały prawdziwe archiwum.
Minuty po ogłoszeniu wiadomości o śmierci Kennedy'ego, na stronach www najważniejszych gazet pojawiły się obszerne galerie, opracowania, cytaty, odpowiednio zmontowane filmy.

CNN jeszcze tego samego dnia wyemitowało film dokumentalny "Ted Kennedy in his own words" - nie trzeba dodawać, że takich produkcji nie tworzy się w ciągu kilku godzin.

Nie tylko media były odpowiednio przygotowane na tę smutną okazję.
Zawczasu o tym dniu pomyślał też przyjaciel zmarłego senatora - republikański senator z Utah, Orrin Hatch .
Na YouTube zamieścił wideo będące "hołdem dla życia Teda Kennedy'ego", w którym Hatch...śpiewa.
"Myślę, że ta piosenka ujmuje chociaż niewielką część dziedzictwa Teda i jego służby krajowi"  - napisał Hatch.
Samo nagranie jest z pewnością pięknym hołdem złożonym przyjacielowi.
Internet, YouTube i 24-godzinny cykl pracy mediów sprawiły,  że żałoba wymaga nowej oprawy.

Orrin Hatch pojął w mig, że lepiej, by jego oddanie Kennedy'emu zostało zilustrowane ciekawym nagraniem, niż jąkającą się wypowiedzią dla którejś ze stacji telewizyjnych (w ten sposób, ze zwichrzonymi włosami i kilkudniowym zarostem, wystąpił w CNN John Kerry). W rzeczywistości, którą rządzą medialne obrazki, nawet żałobę trzeba przyrządzić w atrakcyjny dla widza sposób. Zwłaszcza taką żałobę, którą można było przewidzieć. I porównując to z improwizowanym medialnym przekazem po śmierci Michaela Jacksona, żałoba po śmierci Kennedy'ego - była dobrym spektaklem teatralnym, a nie tanim reality show - gdzie show więcej niż reality.