Upadek ZSRR, narodziny Nowej Rosji
Nowa Rosja
Jeśli ktoś twierdzi, że upadek ZSRR nastąpił w 1991 roku jest w błędzie. ZSRR upada na naszych oczach. Wnuk osobistego kucharza Józefa Stalina zadaje śmiertelny cios rosyjskiej polityce historycznej. Putin destalinizuje polityczną retorykę swojego kraju, oddziela „chwalebną” rolę ZSRR podczas wojny od „niejednoznacznej” roli tego kraju w okresie pojałtańskim. Jego działania pozwolą już wkrótce zjednać sobie Europę, która może ten wizerunek zaakceptować. Oto właśnie upada ZSRR, a rodzi się nowa Rosja. Rosja pragmatyczna, kierująca się swoją racją stanu.
Doktryna Medwiediewa
Rewelacje rosyjskiego Newsweeka zarysowały nową doktrynę polityczną Kremla opracowaną przez tandem Putina i Medwiediewa- doktrynę modernizacji. Profesor Richard Pipes zwykł mawiać, że wszystkie reformy w Rosji są wymuszone przez okoliczności zewnętrzne. Może to być na przykład porażka międzynarodowa lub marginalizacja Moskwy w toczącej się grze o światowy prymat. Kreml musiał dostrzec zło wróżebne znaki na horyzoncie politycznym i zareagować zgodnie ze starodawnym zwyczajem. Nadchodzi, więc odgórna rewolucja w polityce rosyjskiej (według Natana Ejdelmana wszystkie rewolucje w historii Rosji, były właśnie takie), która ma się opierać na politycznym pragmatyzmie i modernizacji kraju. Już profesor Brzeziński w niedawnym wywiadzie dla stacji Tvn24 stwierdził, że Medwiediew „chce modernizować Rosję bez demokratyzacji” przewidując kierunek nowej polityki zagranicznej Kremla. Brzeziński bezbłędnie diagnozuje też kolejne punkty dyplomatycznej intrygi Putina stwierdzając, że „związek Rosji z Europą jest konieczny jeżeli Moskwa chce zachować swoje wschodnie posesje”. Europa to technologia (modernizacja), inwestycje i pożyczki (infrastruktura i kapitał) to ratunek dla nadszarpniętej kryzysem Federacji. Putin i Medwiediew planują swoje polityczne decyzje tak, by stały się narzędziem długofalowego rozwoju kraju. Kreml podporządkował nową doktrynę polityczną interesom gospodarczym, które mają być ważniejsze od imperialnych sentymentów. Kierunki rosyjskiej polityki symbolizują miejsca zajmowane przy prezydencie Medwiediewie na paradzie zwycięstwa w Moskwie. Po obu stronach gospodarza zasiedli prezydent Chin Hu Jintao i Kanclerz Niemiec Angela Merkel. Zgodnie z teorią Kagana zachód jako byt polityczny nie istnieje. Drogi USA i Europy ostatecznie się rozeszły. Dla Kremla to bardzo atrakcyjna koncepcja, której sprzyja postawa amerykańskiej administracji. USA lekceważą relacje atlantyckie przenosząc punkt politycznej ciężkości nad Pacyfik. Europa lansująca wizję pokoju, kompromisu, negocjacji i wymiany to idealny partner dla Rosji. Szczególnie, gdy idzie inną drogą niż Ameryka, dla której świat to zagrożenie, które można poskromić tylko siłą. Bruksela już pracuje nad planem nazwanym roboczo „partnerstwem dla modernizacji”, który pomoże Kremlowi modernizować infrastrukturę przemysłową, lotniska oraz wprowadzać ekologiczne technologie oszczędzające energię. Pomysłodawcą tego projektu jest zasiadająca 9 maja obok prezydenta Medwiediewa Kanclerz Angela Merkel. Nowa rosyjska doktryna w kontekście planów Brukseli zmodyfikowała znacząco podejście do dawnych politycznych wrogów. Nadszedł czas robienia dobrych interesów w państwach bałtyckich, z których w obliczu kryzysu wycofał się zachodni kapitał i z Polską, w której chce inwestować Łukoil etc. Wygląda na to, że żyjemy w politycznym okresie przejściowym państwa rosyjskiego. Bojarzy właśnie golą brody, kraj zaczyna się modernizować i będzie nabierał krzepy w cieniu europejskich pieniędzy.
Naddniestryzacja sposobem uporządkowania spuścizny po ZSRR
Umowa zawarta kilka dni temu przez Moskwę z Ukrainą będzie modelowym przykładem działań politycznych nowej Rosji, którą ukształtowała doktryna Medwiediewa. Uregulowano w niej kwestię separatystycznego Naddniestrza w trzech punktach. W pierwszym podkreślono równoprawność Kiszyniowa i Tyraspola w procesie negocjacji. W drugim przyjęto neutralny status Mołdawii jako warunek porozumienia między stronami konfliktu. Natomiast według trzeciego punktu przekształcenie misji stabilizacyjnej w Naddniestrzu (rosyjska armia) w wielostronną operację pod egidą OBWE będzie zależało od porozumienia stron konfliktu. Oznacza to zachowanie status quo w toczącym się od lat sporze pomiędzy Mołdawią a zbuntowaną częścią jej terytorium, które stanowi właściwie moskiewski protektorat. Cała sprawa przeszła w europejskich mediach bez echa. Politycznie i militarnie podporządkowane obszary separatystyczne i państwa to obecnie Abchazja, Osetia, Naddniestrze, Tadżykistan, po ostatniej „rewolucji” prawdopodobnie dołączy do nich Kirgistan. Gospodarczo m.in. dzięki strukturom Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) Rosja uzależniła od siebie dodatkowo Białoruś i Kazachstan. Jej wpływy rosną też na Ukrainie, która zezwoliła Federacji na obecność Floty Czarnomorskiej na Krymie do 2042 roku oraz w Gruzji, której zablokowano akcesję do NATO, terytorialnie okrojono i upokorzono. Kreml eksperymentuje obecnie na postsowieckich podmiotach politycznych, jeśli efekt będzie zadowalający, to w przyszłości podda cały ten teren powolnej naddniestryzacji. To proces, który utrwali zacofanie, konflikty wewnętrzne i gospodarczy drenaż. To polityczna droga, która przekształci buntujące się kolonie w nowoczesną strefę wpływów.
Geoekonomia doktryny Medwiediewa
Prezydent Medwiediew uczestniczył jakiś czas temu w uroczystym rozpoczęciu prac nad podmorską częścią gazociągu North Stream. Będzie nim przepływała ilość surowców porównywalna do ilości, którą dziś dostarcza Ukraina do Europy Zachodniej. W przypadku kolejnej „wojny gazowej”, która od jakiegoś czasu staje się skutecznym narzędziem nacisku na kraje Europy Środkowej Rosja będzie mogła łagodzić nastroje na zachodzie gazem z gazociągu północnego. Litwę łączy z Polską most energetyczny w analogiczny sposób nasz kraj jest połączony z Niemcami. Białoruś i Ukraina pozostaną na łasce Rosji, my na łasce niemieckiego zapotrzebowania na gaz. Z równym powodzeniem Kreml prowadzi swoją politykę na południu Europy. Premier Putin podpisał w Austrii umowę dotyczącą budowy gazociągu South Stream. Kanclerz Werner Faymann stwierdził, że nie widzi żadnej sprzeczności pomiędzy tym projektem a planami Brukseli związanymi z gazociągiem Nabucco. Dywersyfikacja dostaw gazu dla krajów Unii została storpedowana. Putin zdaje sobie jednak sprawę z tego, że nie uśmiercił jeszcze unijnych planów, zostawił jednak Europejczyków kilka kroków za sobą. Stwierdził przy tym cynicznie, że budowa gazociągu Nabucco przez UE jest pozbawiona sensu ponieważ nie zadbano o odpowiednie kontrakty, które zasiliłyby go gazem. Po 40 latach udało się Moskwie zakończyć spór o podział spornego obszaru na morzu Barentsa (ma powierzchnię 1/3 terytorium Polski i skrywa pokłady gazu i ropy). Jest to niebywały sukces Kremla, który będzie mógł rozpocząć wydobycie surowców na tym obszarze. Potencjał surowcowy Moskwy wzrośnie a jest to jak dotąd główny motor napędowy polityki zagranicznej tego kraju. Harmonijnie rozwijające się plany geoekonomiczne Rosji zakłóca jedynie odkrycie olbrzymich niekonwencjonalnych złóż gazu w Polsce. Warszawa przyznała koncesje na ich wydobycie amerykańskim koncernom co stawia Gazprom w niekorzystnej sytuacji być może już za 5 lat (rozpoczęcie wydobycia nowych złóż w Polsce). Jeśli chodzi o infrastrukturę przemysłową w krajach Europy Środkowej to sukces Rosjan jest częściowy. Sprawy na Ukrainie potoczyły się dobrze (mimo protestów umowa z Rosją dotycząca Floty Czarnomorskiej została ratyfikowana). Premier Putin zaproponował Ukrainie również założenie wielkiego holdingu, który miałby spajać budownictwo atomowe i podział energii atomowej obu krajów. Porażką zakończyły się natomiast geopolityczne plany Federacji na północy. PKN ORLEN oświadczył, że nie ma zamiaru sprzedawać rafinerii w Możejkach rosyjskiemu koncernowi Rosnieft (mimo jej nierentowności).
Geostrategia doktryny Medwiediewa
Działania w sferze geoekonomi są uzupełniane geostrategicznymi posunięciami Moskwy. Kwestia Ukraińska to od wyborów na Ukrainie niekończące się pasmo rosyjskich sukcesów. W zamian za 30% upust w cenach gazu prezydent Janukowycz zezwolił Flocie Czarnomorskiej na pozostanie na Krymie do 2042 roku. Rosja wzmacnia też swoją kontrolę nad ukraińską energetyką, siecią przemysłową a nawet jak spekuluje prasa zakładami lotniczymi Antonowa. To wszystko za 40 mld USD rocznie, na tyle wycenia się bowiem obniżkę ceny gazu z Rosji. Kolejnym polem, na którym udało się osiągnąć sukces w sposób niezamierzony to poprawa relacji z Rzeczpospolitą. Katastrofa smoleńska spowodowała, że najwięksi polscy antagoniści Rosji na czele z prezydentem Kaczyńskim zginęli śmiercią tragiczną. W zamian za kilka gestów, które niewiele stronę rosyjską kosztowały relacje z Polską bardzo się ociepliły. To właśnie nasz kraj najbardziej przeszkadzał w realizacji rosyjskich celów geopolitycznych. Uczestnictwo prezydenta Medwiediewa w pogrzebie prezydenckiej pary w Krakowie, orędzie wygłoszone w państwowej telewizji oraz emisja filmu Andrzeja Wajdy wystarczyły, by Polacy na jakiś czas znów uwierzyli w słowiańskie braterstwo sąsiednich narodów. Chciałbym się mylić, ale działania geopolityczne Federacji Rosyjskiej, które już wymieniłem są jednoznaczne. W cieniu przyjaznych gestów realizowana jest twarda polityka. Układ o redukcji arsenałów nuklearnych START II podpisany przez prezydentów Rosji i USA również okazuje się bardzo ważnym wydarzeniem na arenie międzynarodowej. Sukces Rosjan polega na tym, że urastają dla światowej opinii na głównego obok USA rozgrywającego w sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego. W pewnym sensie polityka Baraka Obamy, który właśnie w Rosji szuka sojusznika wśród mocarstw światowych daje Moskwie liczne możliwości polityczne. Temu celowi ma służyć zapewne wspólne oświadczenie prezydentów Obamy i Medwiediewa z okazji spotkania żołnierzy radzieckich i amerykańskich nad Łabą tuż przed ostateczną klęską III Rzeszy. Deklaracja obu stron mówi o potrzebie wzajemnego zaufania oraz budowie prawdziwego partnerstwa z czasów II Wojny Światowej. Myśl o przyjaźni amerykańsko- rosyjskiej nie opuszcza amerykańskiego prezydenta. Wiara we współpracę z Rosją w dziedzinie sankcji nałożonych na Iran (nieskutecznych w dobie globalizacji), w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ, broni atomowej a nawet misji w Afganistanie nadal jest w Waszyngtonie silna. Pozytywne postrzeganie przez opinię publiczną dialogu z USA jest bardzo ważne dla Rosjan. Nowy wizerunek pozwoli na większe pole manewru na arenie międzynarodowej. Bliskie relacje z USA oświetlają oblicze Medwiediewa odblaskiem amerykańskiej potęgi i dodadzą działaniom Kremla splendoru.Wzmocnienie prestiżu oraz poprawa wizerunku to odwieczna droga ku dominacji państw aspirujących do roli mocarstw. Uzupełnieniem tego kursu są proponowane przez Medwiediewa reformy armii. Ma ona zostać zmniejszona do 600tys ludzi, dozbrojona i sprofesjonalizowana. Przemysł zbrojeniowy pracuje nad nowymi technologiami. Niedawno oblatano myśliwiec 5 generacji. T-50 pochodzący z fabryki Suchoj ma zastąpić poradzieckie SU-27 i Migi 29. Cały czas prowadzone są prace nad nowymi międzykontynentalnymi pociskami Buława. Częściowej lub całkowitej (Czarnomorska) wymianie mają podlegać poszczególne floty morskie.
Chłoponinizacja czyli odwilż i odbudowa receptą na problemy wewnętrzne Kremla
Kreml z determinacją próbuje przezwyciężyć główne problemy jakie napotkał u progu XXI wieku. Największym problemem jest zmieniająca się struktura etniczna Rosji. W 2005 roku udział muzułmanów w ogóle społeczeństwa tego kraju wynosił 14%, przy obecnych tendencjach w 2030 będzie ich 19% a w 2050- 23%. Odpowiedzią na postępującą wieloetniczność zmierzającą w kierunku islamizacji jest niewątpliwie bliskowschodnia podróż Medwiediewa. Prezydent Rosji spotkał się z Chaledem Meszalem, liderem Hamasu - organizacji, której nie uznaje Zachód. Dzięki temu uzyskał legitymizację w świecie islamu, który wspierał pieniędzmi buntujące się ludy rosyjskiego Kaukazu. To nie koniec walki o spójność kraju. Równie elastyczna jest bowiem odpowiedź nowej Rosji na niedawne zamachy w moskiewskim metrze. Polityka „przykręcania śruby” nie odniosła efektu, w związku z tym na Kaukazie następuje właśnie reorganizacja systemu administracji państwowej, która zostanie podporządkowana wicepremierowi Aleksandrowi Chłoponinowi. Nowa administracja ma zapewnić gospodarczy rozwój regionu i sprawiedliwy rozdział środków centralnych, które wyniosą 120 mld rubli czyli około 4 mld USD. Chłoponin uzyskał wpływ na wybór prezydentów poszczególnych republik wchodzących w skład Federacji, ma także do dyspozycji 24 tysiące urzędników. Wicekrólestwo Kaukazu ma stać się perłą w koronie nowej Rosji.
Nowa Rosja w cieniu Chindii
Nowa doktryna polityczna nie odpowiada jednak za całokształt sukcesów międzynarodowych Moskwy. Kreml krzepnie dziś przede wszystkim w cieniu zagrożenia znad Pacyfiku. USA i UE zaniepokojone rosnącą siłą Chindii (określenie Jacka Żakowskiego), spoglądają dziś na Rosję bardziej życzliwie. Prestiżowe amerykańskie pismo „Foreign Affairs” ustami Charlesa Kupchana mówi już otwarcie o możliwości jej członkostwa w NATO. Unia planuje wpompowanie milionów euro we wschodniego giganta poprzez program partnerstwa dla modernizacji. Można już zauważyć dobrze rokujące na przyszłość prorosyjskie trendy w polityce europejskiej. Postępuje budowa pozytywnych relacji z największymi graczami UE. Wśród największych krajów wspólnoty nastąpiło nowe otwarcie Rosji na relacje z Polską. Propozycja pomocy technologicznej, finansowej w dziedzinie energii atomowej dla Włoch przełoży się z pewnością na relacje bilateralne z Federacją. Tradycyjnie dobre relacje łączą Kreml z Niemcami. Wśród krajów średniej wielkości należy wspomnieć pozytywne nastawienie Austrii, Węgier i Bułgarii w kwestii rosyjskich gazociągów. Zachód, odczuwający dziś coraz wyraźniej napór Chindii, oferuje Rosji sojusz i pieniądze. Oto upadło ZSRR, a rodzi się nowa Rosja. Jak wykorzysta swoją szansę?


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz