Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Wiza na startupa

Wiza na startupa


01 styczeń 2010
A A A

Być może niedługo otworzy się nowa furtka otrzymania wizy do USA dla najbardziej przedsiębiorczych: trwa kampania na rzecz złagodzenia wymogów wizowych wobec twórców innowacyjnych projektów.

W obecnym systemie, ścisłe regulacje wizowe sprawiają, że czasami młodzi, zdolni przedsiębiorcy, wpadają w lukę stworzoną przez wymagania dotyczące wizy studenckiej, a wizy pracowniczej czy inwestorskiej.

Uczestniczą oni często w stypendiach i programach badawczych, ba – często prowadzą (zza granicy, oczywiście), przedsięwzięcia internetowe, które odniosły sukces na amerykańskim rynku!

Gdy jednak wygasa im wiza studencka, a skupieni na badaniach i rozwijaniu własnych projektów, nie nawiązali kontaktu z wielkim przedsiębiorstwem, które zaoferowałoby im pracę (wiza H1-B), najczęściej pozostaje im tylko wracać do domu, bo nie mogę zmonetyzować wyników swojej pracy.

Owszem, teoretycznie istnieje wiza inwestorska (EB-5), która pozwala na rozpoczęcie działalności gospodarczej w USA tym przedsiębiorcom, którzy zainwestują przynajmniej milion dolarów, a w efekcie – stworzą dziesięć nowych miejsc pracy na amerykańskim rynku.

Takie wymagania spełnia jednak niewielu młodych ludzi dopiero rozwijających własne przedsięwzięcia.

Podobnie było w przypadku  Erika Diepa, jednego z najaktywniejszych twórców quizów na Facebooka. Diep pochodzi z Kanady, nie kwalifikuje się na żadną z kategorię wizy, która umożliwiłaby mu założenie firmy.

Uruchomił więc platformę StartupVisa , wokół której chce zbudować ruch poparcia dla zmian regulacji wizowych, umożliwiających założenie firmy młodym przedsiębiorcom, których poręczeniem będzie kapitał w „umiarkowanej” wysokości (np. 125 tys. USD) pochodzący od amerykańskiego partnera inwestycyjnego , albo kapitał tzw. angel investors ze Stanów Zjednoczonych.

Pomysł oficjalnie poparł już kongresman z Kolorado, Jared Polis.

Wszystko na razie jest w fazie startowej: gromadzone są fundusze na akcje lobbingowe (wpłat można dokonać poprzez stronę internetową).

O inicjatywie napisano też we wpływowych pismach, takich jak „Businessweek” czy „Wall Street Journal” . Pomysł StartupVisa poparł też na swoim blogu Michael Arrington , twórca kultowego TechCruncha  - sam zresztą imigrant: z Australii.