Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Złóż życzenia urodzinowe prezydentowi Obamie

Złóż życzenia urodzinowe prezydentowi Obamie


27 lipiec 2010
A A A

Chcesz złożyć życzenia urodzinowe prezydentowi Barackowi Obamie, który 4 sierpnia skończy 49 lat? Nic prostszego! Wystarczy, że podpiszesz się na wirtualnej karcie urodzinowej!

 

Inicjatywa firmowana jest przez pierwszą damę, Michelle Obamę, która postanowiła zaangażować internautów w świętowanie urodzin jej męża.
Wystarczy wejść na stronę http://my.barackobama.com/page/content/barackbirthday?source=fb ,
i wpisać własne życzenia - jest możliwość dodania kilku słów od siebie!

Swoimi życzeniami dla prezydenta Obamy można podzielić się także ze znajomymi dzięki Twitterowi, Facebookowi i e-mailowi.

Pomysł wpisuje się w strategię aktywności Białego Domu w serwisach społecznościowych.
Zaangażowanie internautów  i możliwość (a przynajmniej świadomość możliwości) przesłania prezydentowi osobistych życzeń sprawiają, że prezydent odbierany jest w sposób bliższy zwykłym ludziom.
Obama, którego kampania prezydencka polegała przede wszystkim na zaangażowaniu obywateli na poziomie lokalnym, jak możemy  przeczytać w wielu biografiach (m.in. autorstwa Davida Plouffe'a czy Davida Remnicka), nie przepada za byciem obleganym przez media.
Nie lubi też rozmawiać telefonicznie (woli e-maile, które od czasu zamieszkania w Białym Domu uległy znacznemu ograniczeniu), przez co zyskał - przynajmniej w kręgach dziennikarzy i polityków - opinię prezydenta "trudno dostępnego".
Prezydent jednak dba, by jego dostępność dla wyborców nie była zbytnio ograniczana. Stąd duży nacisk na komunikację przez social media i szerzej - internet.

Dodatkowo, prezydent każdego dnia czyta 10 listów wybranych spośród tysięcy, które przychodzą do Białego Domu. Jak sam mówi - przypomina mu to o zwykłym życiu i zwykłych, choć jakże ważnych problemach, z którymi zmagają się Amerykanie.