Zostań kanclerzem
Niemcy wybierają swojego kanclerza w telewizyjnym show! Nie możliwe? A jednak.
„Ich kann Kanzler" to jeden z najnowszych pomysłów publicznej telewizji ZDF by przyciągnąć przed ekrany szeroką publiczność a młodzież zachęcić do aktywności politycznej i społecznej.
Do programu zgłosiło się ponad 1 800 uczestników. Na swoich wideo prezentacjach starali się wypaść jak najbardziej wiarygodnie, przekonująco i zachęcająco, by to właśnie na nich oddać swój głos w wyborach (co prawda organizowanych w telewizji, głosowanie oczywiście przez sms) 19 czerwca o godzinie 21. Z rzeszy kandydatów, jury w skład którego wchodzą zarówno przedstawiciele polityki, w osobie byłego burmistrza Bremen Henninga Scherfa jak i świata mediów, prowadzący Milionerów Günther Jauch, wybrało szczęśliwą czterdziestkę, której wideoblogi umieszczono na oficjalnej stronie programu.
Ostatecznie do ścisłego finału przejdzie czworo kandydatów. W decydującej fazie gry będą musieli stawić czoła realnym wyzwaniom politycznym: wygłosić mowę do telewidzów, zdać test z zarządzania kryzysowego (jedno z proponowanych zadań: „Czy zgodził/a byś się na użycie tortur wobec podejrzanego o ukrycie bomby, jeżeli wiadomo, iż wybuchnie za kilka minut i dokona wielkich strat?") oraz przejść trzecią próbę, którą producenci trzymają w ścisłej tajemnicy.
Zwycięzca dostanie w nagrodę 16 tysięcy euro, co stanowi miesięczne uposażenie niemieckiego kanclerza, oraz odbędzie praktykę w jednym z ministerstw znajdujących się w Berlinie.
Pomysł całego przedsięwzięcia nie jest najnowszy. Już kilka lat temu wprowadzili go u siebie Kanadyjczycy. „The Next Great Leader" przyciągnął przed ekrany tłumy telewidzów, co wymogło na organizatorach kontynuację serii.
Jak zareagują na niego Niemcy w tak zwanym „roku superwyborczym"? Można przypuszczać, że 19 czerwca przed ekrany zasiądzie więcej osób (szczególnie młodych) niż wcześniej odda swój głos w wyborach do Europarlamentu czy później w wyborach do landtagów. Jednocześnie „Ich kann Kanzler" być może zmotywuje młode pokolenie do wzięcia udziału w prawdziwych wyborach do Bundestagu 27 września.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz