Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Justyna Genert: Kto stoi za atakami w Rosji?


30 marzec 2010
A A A

W poniedziałek rano (29 marca) Rosją wstrząsnęła wiadomość o samobójczych atakach terrorystycznych, które miały miejsce na dwóch stacjach metra. 

Pierwszy atak miał miejsce na Łubiance, drugi na stacji Park Kultury. Materiały wybuchowe ważyły łącznie od pięciu do sześciu kilogramów. Zginęło około 40 osób, a ponad 60 zostało rannych. O zamachy podejrzewa się organizacje czeczeńskie, które miałyby działać
w odwecie za zabójstwa wysokiej rangi czeczeńskich bojowników. Ale czy na pewno możemy wierzyć podanym oficjalnie informacjom?.

Szybko pojawiły się teorie spiskowe, które głoszą, że to, co się wydarzyło, jest zamierzoną akcją rosyjskich służb specjalnych. Byłaby to pewnego rodzaju gra polityczna, której celem jest uzyskanie przyzwolenia opinii publicznej na zmiany ustawodawcze, które miałyby dotyczyć zwiększenia kontroli i uzależnienia prawno-gospodarczego Kaukazu na wypadek rebelii. Co prawda, przeciętny Rosjanin nienawidzi narodów kaukaskich i na pewno nie trzeba go o tym przekonywać, aby zaostrzyć przepisy odnoszące się do nich. Jednak zarówno prezydent Miedwiediew, jak i premier Putin mogą chcieć uzyskać zgodę Europy i Świata na swoje działanie.

{mosimage}Być może postanowili wybrać podobną politykę jak Stany Zjednoczone, które po atakach na wieże World Trade Center postanowiły rozpocząć wojnę z terroryzmem i wysłać swoje wojska do Afganistanu oraz Iraku. Uzyskały one poparcie międzynarodowe, wręcz stworzyły sojusze walczące dla pewnej idei Ameryki.

Możliwe również, że Rosja, po tym jak weszła do Gruzji, postanowiła wybrać zdecydowanie korzystniejszą dla niej wersję uzależniania Kaukazu od siebie. Wydarzenia w Gruzji ukazały potęgę naszego wschodniego sąsiada, którego działania spotkały się jedynie z międzynarodowym niezadowoleniem. Jednak po co narażać tak wysoką pozycję, na którą Rosja ciężko pracuje w ostatnich latach. Teraz postanowiono zadziałać nieco inaczej. Jakby łagodniej.

Putin już zapowiedział walkę z terroryzmem oraz podkreślił, że terroryści zostaną zniszczeni. Z kolei Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że działania w celu zduszenia terroru i walka z terrorystami w Rosji będą dalej prowadzone bez wahań i do końca. Brzmi to znajomo, zupełnie jak wyjęte z przemówień byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych George'a Busha, które wygłaszał w 2001 roku po atakach 11 września. Wśród Rosjan można usłyszeć stwierdzenia typu „to wojna”. Świat już potępił zamachy, w tym m.in. NATO, Unia Europejska oraz USA. Prezydent Barack Obama powiedział, że naród amerykański solidaryzuje się z narodem rosyjskim i sprzeciwia się eksterminizmowi.  Więc jeżeli za zamachami faktycznie stoją federalne służby Rosji, to plan jak na razie działa bez zarzutu.

Stwierdzono, że samobójcze ataki na stacjach metra przeprowadziły dwie kobiety z północnego Kaukazu, prawdopodobnie były to muzułmanki. Ciała samobójczyń znaleziono na peronie. Ustalono ich tożsamość również na podstawie nagrań z monitoringu moskiewskiego metra. Świadczyć to powinno zdecydowanie na korzyść Rosji, ale które służby specjalne wysłałyby na pewną śmierć swojego człowieka tej samej narodowości? Czeczenki na pewno łatwo było przekonać. Muzułmańskie wdowy po bojownikach nie widzą sensu życia. Samobójcza śmierć w zamachu wydaje się idealnym rozwiązaniem. Te kobiety są ofiarami okupantów rosyjskich, często są brutalnie zgwałcone, zamordowano im dzieci lub całą rodzinę. Co więc mają robić? Obietnica spotkania bliskich zmarłych po śmierci oraz przeświadczenie, że to, co się robi, jest dobre (bo przecież działa się przeciwko złu) na pewno ułatwia im dokonanie wyboru.   

Dodatkowo warto zauważyć, że Kaukaz, ze względu na swoje położenie, to teren strategiczny -  bogaty w ropę naftową i gaz ziemny. Czyli pierwiastki, które są w cenie, a państwo które znajduje się w ich posiadaniu zdecydowanie urasta do rangi mocarstwa regionalnego. Kaukaz wydaje się więc wręcz idealnym celem polityki rosyjskiej.

Przytoczone w artykule argumenty, świadczą o tym, że możliwe jest, aby to rosyjskie Federalne Służby Bezpieczeństwa stały za poniedziałkowymi atakami terrorystycznymi. Prawdą jest, że może to przynieść Rosji wiele korzyści. Warto również dodać, że już w przeszłości wielu politologów pisało, że to właśnie Rosja stoi za wszystkim aktami terroryzmu na swoim terytorium.  

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.