Zamieszki w stolicy Sierra Leone
Stolica Sierra Leone - Freetown - stała się w piątek [13.03] miejscem starć między zwolennikami partii rządzącej: All People's Congress (APC), a opozycyjnej Sierra Leone People's Party (SLPP). Ugrupowania wzajemnie oskarżają się o sprowokowanie i rozpoczęcie sporu.
Do zamieszek doszło po ceremonii otwarcia świeżo odnowionej Wieży Zegarowej. W wyniku starć zostało rannych wiele osób, w tym m.in. jeden z liderów SLPP, Lansana Fadika.
SLPP za prowodyra zamieszek uważa APC, którego zwolennicy spalili w piątek [13.03] siedzibę opozycjonistów. Za doprowadzenie do starć opozycja obwinia także burmistrza stolicy - Herberta George’a Williamsa. Sekretarz i rzecznik SLPP, Ibrahim El Tayib Bah ogłosił, że opozycja posiada dowody na to, że Williams jest odpowiedzialny za atak na siedzibę hego partii. SLPP planuje także podjąć odpowiednie kroki prawne wobec burmistrza.
Natomiast według rządzącej APC za wszczęcie starć odpowiedzialne jest SLPP. Krajowy Sekretarz Generalny Victor Bockarie Foh w wypowiedzi dla Sierra Express stwierdził, że zaatakowanie siedziby SLPP przez młodzież opowiadającą się za APC było efektem „nieuzasadnionego ataku na burmistrza Freetown”, który to po zakończonej uroczystości wracał do swojego biura.
Jednym z efektów zamieszek była decyzja wiceprezydenta Sahr Sam-Sumana o zawieszeniu działalności rozgłośni radiowych obu partii.
Ambasador USA, June Carter Perry, powiedziała w środę [18.03] na spotkaniu Korpusu Dyplomatycznego z przedstawicielami APC, że ostatnie, naznaczone przemocą wydarzenia polityczne mogą wynikać z potrzeby zapewnienia obecności opozycji w strukturach rządowych.
Na podstawie: news.bbc.co.uk, allafrica.com, sierraexpressmedia.com


Świat
Saudyjska wojna cenowa