Szef NSC na uroczystościach w Polsce
Generał James L. Jones, prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, stanie na czele amerykańskiej delegacji na obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Rocznica wybuchu II wojny światowej ma przypominać, jak czytamy w komunikacie, że "Polska i USA od dawna związane są przez przywiązanie do wartości demokratycznych i praw człowieka". Obecność amerykańskiej delegacji na urocczystościach rocznicowych w Gdańsku ma świadczyć natomiast o "głębokim zaangażowaniu we wsopółpracę na rzecz wzajemnego dobrobytu i bezpieczeństwa pomiędzy obu państwami".
Wcześniej amerykańskiej delegacji miał przewodniczyć William Perry, były sekretarz obrony z czasów prezydentury Billa Clintona.
Decyzja taka spotkała się z krytyką ze strony polskich władz, a także amerykańskiej Polonii - obecność na uroczystościach w Gdańsku zapowiedzieli bowiem szefowie państw, rządów czy resortów spraw zagranicznych innych państw (m.in. Władimir Putin czy Angela Merkel), przy których obecność Perry'ego, który nie pełni aktualnie żadnej oficjalnej funkcji, mogła wydawać się lekceważeniem ze strony USA.
Złe wrażenie ma naprawić obecność szefa NSC - jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Baracka Obamy, zajmującego ważne stanowisko w amerykańskiej administracji.


Amerykańska ambasada na Kubie ponownie otwarta