Meksykański król metaamfetaminy aresztowany
We wtorek meksykańska policja ujęła Jaime Herrerę, znanego pod pseudonimem „El Viejito” czyli „Starzec”. Aresztowany w Culiacan Herrera jest uznawany za prawą rękę Joaquina „El Chapo” Guzmana, lidera kartelu narkotykowego z Sinaloa.
43-letni Herrera nadzorował produkcję metaamfetaminy i kokainy, które następnie trafiały głównie do Stanów Zjednoczonych. Według szacunków magazynu Forbes z 2010 roku, wartość samej kokainy, wyprodukowanej przez kartel i przemyconej do USA w ciągu ośmiu lat, oceniana jest na 6 do 19 milionów dolarów.
Według agencji Associated Press, Herrera przyznał się do przemytu wielu ton metaamfetaminy z Meksyku do Los Angeles. Śledczy wierzą, że „Starzec” doprowadzi ich do Guzmana, który nadal pozostaje nieuchwytny dla policji. Przypuszcza się, że szef kartelu ukrywa się w górach nieopodal miasta, w którym ujęto Herrerę.
Zarówno strona meksykańska, jak i amerykańska liczą na to, że aresztowanie Herrery to początek końca gangu Sinaloa. O tym, jak bardzo władzom zależy na postawieniu jego lidera, „El Chapo”, przed wymiarem sprawiedliwości świadczy też fakt, że za informację o miejscu jego przebywania wyznaczono nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów.
Jak informuje BBC, „kartel z Sinaloa kontroluje większość przepływu kokainy, marihuany i metaamfetaminy do Stanów drogą powietrzną, lądową i morską, a ponadto uważa się, że ma powiązania w ponad 50 krajach”. Nie dziwi więc fakt, że w 2010 roku lider gangu został uznany przez magazyn Forbes za 14. najbardziej wpływową osobę na świecie.
Źródło: BBC, ibtimes.com, Forbes


Świat 
Powołano nowego wiceprezydenta Gwatemali