Akcja pomocy dla powodzian w pakistańskiej prowincji Sindh utrudniona przez amerykańską armię
-
IAR
Prowadzenie operacji pomocowej dla powodzian w pakistańskiej prowincji Sindh z bazy lotniczej w Jacobabadzie w tej samej części kraju, jest niemożliwe, ponieważ baza znajduje się rękach sił Stanów Zjednoczonych - poinformował wiceminister zdrowia Pakistanu.
Ponad pół miliona mieszkańców Jacobabadu zostało poszkodowanych przez trwającą od trzech tygodni powódź. W prowincji Sindh cierpi w wyniku zalania tej części Pakistanu około 6-7 milionów ludzi. Informacja wiceszefa resortu zdrowia przekazana pakistańskim parlamentarzystom wzburzyła opinię publiczną tego kraju. Część parlamentarzystów żąda od władz wyjaśnień, dlaczego umożliwiono
Amerykanom wykorzystywanie bazy Shahbaz do operacji przeciw talibom i wyrażono zgodę na wysyłanie z tej bazy samolotów bezzałogowych w misje na tereny przy granicy z Afganistanem, a teraz nie można lotniska znajdującego się w tej bazie wykorzystywać do lotów z pomocą humanitarną. Wyjaśnienie tej sprawy jest zdaniem parlamentarzystów ważne, ponieważ w ciągu najbliższych siedmiu dni sytuacja w prowincji Sindh nie ulegnie poprawie i coraz większa liczba mieszkańców tej części kraju będzie narażona na skutki powodzi. Synoptycy przewidują dalsze opady, a hydrolodzy zapowiadają, że poziom wód w Indusie, największej rzece regionu będzie się podnosił. Do tej pory Stany Zjednoczone zaoferowały Pakistanowi kilkadziesiąt milionów pomocy humanitarnej oraz użyczyły 19 ciężkich śmigłowców do ewakuacji ludności. Organizacja Narodów Zjednoczonych podała, że w wyniku powodzi w Pakistanie bez dachu nad głową są ponad 4 miliony ludzi.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły