Indie-Pakistan. Mecz krykieta pod ścisłą kontrolą
-
IAR
Ponad trzy tysiące policjantów oraz agentów służb bezpieczeństwa ochraniać będzie mecz krykietowy pomiędzy Indiami i Pakistanem, który odbędzie się w ramach rozgrywek o Puchar Świata w tej dyscyplinie sportu. Rywale zmierzą się na stadionie Mohali, niedaleko północnoindyjskiego miasta Czandigar w najbliższą środę, ale policja już zgrupowała swe siły zarówno w okolicach stadionu, jak i w miejscach zakwaterowania obu reprezentacji. Luksusowego hotelu "Taj", w którym zamieszkała drużyna Pakistanu, pilnuje około tysiąca policjantów i tajnych agentów. Bezpieczeństwa hotelu strzegą także komandosi z najbardziej elitarnych jednostek specjalnych indyjskiej armii. Władze Indii i Pakistanu otrzymały bowiem ostrzeżenia, że zawodnicy mogą być celem zamachu planowanego przez talibów lub Al-Kaidę. W Indiach i Pakistanie zainteresowanie meczem jest ogromne. Reporterka jednej z indyjskich sieci telewizyjnych relacjonowała: "Jedyna rzecz, o której mówią ludzie w Czandigarze to wielkie starcie Indii i Pakistanu, które rozegra się na stadionie Mohali." Bilety na półfinałowy mecz zostały dawno sprzedane. Na czarnym rynku za bilet kosztujący około 300 dolarów trzeba zapłacić dwa tysiące. Hotele są pełne, brakuje biletów kolejowych i lotniczych do Czandigaru, a lotnisko w tym mieście zasypała lawina wniosków o zgodę na lądowanie prywatnych samolotów.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły