Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Tajwański minister: amerykańska broń pomoże w stabilizacji sytuacji w Cieśninie


08 luty 2010
A A A

Pomiędzy Chinami i Stanami Zjednoczonymi narasta konflikt dotyczący planów sprzedaży na Tajwan amerykańskiego uzbrojenia. Zaognił go jeszcze tajwański minister obrony, który stwierdził, że w przyszłości wyspa zamierza kupować jeszcze więcej amerykańskiej broni, co umocnić ma jej pozycję w rozmowach z Pekinem.

ImageW opinii tajwańskiego ministra, generała Kao Hua-chu sprzedaż broni na Tajwan pomoże w stabilizacji Cieśniny Tajwańskiej. Dodał on, że amerykańska broń na Tajwanie jest czynnikiem, który pomaga w rozmowach dotyczących pojednania pomiędzy Pekinem i Tajpej.

Stosunki Tajwanu z Chińską Republiką Ludową uległy znacznej poprawie od czasu, kiedy w 2008 roku prezydentem wyspy został propekiński polityk Ma Ying-jeou. Nie bacząc jednak na pojednawcze gesty wobec potężnego sąsiada, władze w Tajpej nadal zamierzają wzmacniać swój potencjał militarny. Na wyspę trafić ma nowoczesny sprzęt wojskowy, między innymi rakiety Patriot i śmigłowce Black Hawk. Kontrakt opiewa na sumę ponad 6 miliardów dolarów.

Pekin stanowczo protestuje wobec dostarczania uzbrojenia na wyspę, którą uznaje za część terytorium Chińskiej Republiki Ludowej. Chińskie władze ostrzegły już Waszyngton, że jesli dojdzie do realizacji kontrowersyjnego kontraktu, Stany Zjednoczone poniosą poważne konsekwencje tej decyzji. Pekin zawiesił już współpracę wojskową z USA i grozi nałożeniem sankcji na część amerykańskich koncernów zbrojeniowych.