Iran rozczarowany pierwszym rokiem prezydentury Obamy
Po roku urzędowania nowej administracji amerykańskiej, nie zaobserwowaliśmy zmian w podejściu Waszyngtonu do Iranu - oświadczył we wtorek (26.1) w Teheranie rzecznik prasowy irańskiego MSZ Ramin Mihman-Parast.
Na konferencji prasowej dla dziennikarzy zagranicznych, przedstawiciel irańskiej dyplomacji ocenił, że 365 dni prezydentury Baracka Obamy nie różniło się zasadniczo od epoki George`a W. Busha w kwestii amerykańskiej strategii wobec Teheranu.
"Nowa administracja USA uskutecznia wobec nas taką samą politykę, którą wcześniej stosowali Republikanie. Nawet zwykli Amerykanie widzą, że stosunek Białego Domu do Iranu nie zmienił się" - tłumaczył rzecznik MSZ Iranu.
Ramin Mihman-Parast dodał, że w ocenie irańskich władz, USA w ubiegłym roku nie były w stanie zmienić swojej polityki na Bliskim Wschodzie oraz globalnej wizji amerykańskiej polityki zagranicznej. Jako przykład takiej sytuacji, irański dyplomata podał negatywne reakcje Waszyngtonu na zaprezentowany we wrześniu ub. r. Radzie Praw Człowieka ONZ raport Richarda Goldstone`a, oskarżający Izrael o dokonywanie zbrodni wojennych podczas operacji "Płynny Ołów" w Strefie Gazy na przełomie 2008 i 2009 roku. Raport sugerował wspólnocie międzynarodowej oraz Radzie Bezpieczeństwa ONZ, aby skierowały wniosek do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze w sprawie zbadania izraelskich działań militarnych w Strefie Gazy. USA i Izrael odrzuciły główne założenia raportu Goldstone`a. Przedstawiciele Białego Domu ocenili raport jako "głęboko wadliwy i oparty na błędnej metodologii oraz wnioskach".
"Obojętność rządu USA wobec raportu Goldstone`a i utrzymywanie przez Waszyngton polityki podwójnych standardów wraz z popieraniem reżimu syjonistycznego raz jeszcze udowodniły, że administracja prezydenta Baracka Obamy jest niezdolna do zmiany nastawienia do Iranu oraz reformy amerykańskiej polityki zagranicznej" - podsumował przedstawiciel irańskiej dyplomacji.
W marcu ub. r., z okazji uroczystości perskiego Nowego Roku, Barack Obama wygłosił pierwsze od ponad 30 lat bezpośrednie posłanie telewizyjne do mieszkańców Iranu w którym zachęcał obydwa kraje do nawiązania dialogu politycznego. Władze w Teheranie przyjęły wystąpienie z zadowoleniem. W maju 2009 roku, prezydent Mahmud Ahmadineżad wezwła Baracka Obamę do bezpośredniej debaty na temat globalnego pokoju i bezpieczeństwa, która mogłaby odbyć się w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Jak dotąd jednak, plany normalizacji relacji na linii Waszyngton-Teheran nie przyniosły konkretnych rezultatów.
Na podstawie: irna.ir, mfa.gov.ir, irib.ir
Na zdjeciu: rzecznik prasowy MSZ Iranu Ramin-Mihman-Parast, za: mfa.gov.ir



Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu