Muzułamanie rozpoczęli Ramadan
-
IAR
Na Bliskim Wschodzie rozpoczynają się obchody Ramadanu. Miesięczny post jest dla muzułmanów czasem pokuty i odpuszczenia grzechów. Wierzą, że w tym miesiącu Bóg zesłał Koran.
Palestyńczyk z Jerozolimy Haszem Makszek powiedział, że przez cały miesiąc wstaje około czwartej rano, je śniadanie i modli się. O wschodzie słońca rozpoczyna post, który trwa do zachodu słońca. W ciągu dnia nie je, nie pije i nie pali papierosów. "To jest zdrowe dla ciała i dla umysłu. To miesiąc przeznaczony dla Boga" - powiedział. Dodał, że wieczorem cała rodzina zasiada do stołu. Zaprasza znajomych, dzieli się jedzeniem i rozdaje pieniądze biednym.
Palestyńczycy przygotowania do Ramadanu rozpoczęli kilka dni temu. Sklepy zaopatrzyły się w mięso, warzywa, owoce i słodycze. Jednak w tym roku z powodu kryzysu święto będzie skromniejsze. Najwyższy sędzia Autonomii Palestyńskiej szejk Taysir Tamimi zaapelował do Palestyńczyków, aby ograniczyli wydatki.
Na Bliskim Wschodzie rozpoczął się Ramadan
Na Bliskim Wschodzie rozpoczął się Ramadan - miesiąc postu i pokuty dla muzułmanów. Egipcjanie podtrzymali tradycję i ramadanowym daktylom nadali imiona polityków. Swoje owoce mają miedzy innymi prezydent Barak Obama i izraelski minister spraw zagranicznych Awigdor Lieberman.
Muzułmanie podczas Ramadanu tradycyjnie jedzą duże ilości daktyli. A te różnią się od siebie smakiem i ceną, tak jak politycy sympatią ludzi. Egipscy sprzedawcy postanowili więc nadać owocom imiona światowych przywódców. Najsłodsze i najdroższe daktyle przypadły amerykańskiemu prezydentowi. Za kilogram "zwykłego Obamy" trzeba zapłacić 5 dolarów, dolar więcej kosztuje "super Obama". Najgorsze gatunkowo daktyle należą do izraelskiego ministra spraw zagranicznych Awigdora Libermana, kosztują tylko 35 centów. Nieco więcej, bo 36 centów trzeba zapłacić za daktyle byłej szefowej izraelskiej dyplomacji Tzipi Livni i byłego amerykańskiego prezydenta Georgea Busha.
Egipscy sprzedawcy tłumaczą, że najgorsze owoce należą się Awigdora Libermana za to, że kazał prezydentowi Hosni Mubarakowi "iść do diabła". Najlepsze przyznano Barakowi Obamie, bo dąży do pokoju w regionie. Amerykański prezydent z okazji Ramadanu złożył muzułmanom życzenia i obiecał wsparcie dla utworzenia palestyńskiego państwa.


Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu