Na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie ponownie wybuchły gwałtowne zamieszki
-
IAR
Zaczęły się w zeszłym tygodniu po tym, jak Izrael ogłosił plan rozbudowy żydowskich osiedli we wschodniej, arabskiej części Jerozolimy. Napięcie wzrosło po otwarciu synagogi Hurwa na Starym Mieście. Palestyńskie władze ostrzegają przed wybuchem palestyńskiego powstania.
Palestyńczycy obrzucili policjantów kamieniami w obozie dla uchodźców Szuafat we wschodniej Jerozolimie oraz na jednym z punktów kontrolnych na Zachodnim Brzegu. Funkcjonariusze odpowiedzieli gazem łzawiącym, gumowymi kulami i granatami ogłuszającymi. Aresztowali też kilka osób.
Palestyńczycy od kilku dni protetują przeciwko rozbudowie osiedli żydowskich we wschodniej Jerozolimie. Muzułmańscy duchowni nawołują do obrony Wzgórza Świątynnego przed ekstremistami żydowskimi, którzy planowali na nie wejść i położyć kamień więgielny pod budowę Trzeciej Świątyni. Palestyńczycy obawiali się, że ekstremiści wykorzystają do tego otwarcie synagogi Hurwa na Starym Mieście. Naczelny Rabin Izraela zaapelował wczoraj do muzułmanów, aby zlekceważyli te pogłoski. Dzisiaj rano izraelska policja aresztowała grupę ekstremistów żydowskich, którzy usiłowali dostać się na Wzgórze Świątynne.
Na Starym Mieście bezpieczeństwa pilnuje kilka tysięcy policjantów. Piaty dzień z rzędu zamkniety jest Zachodni Brzeg. Policja ustawiła także punkty kontrolne w Galilei, aby uniemożliwić izraelskim Arabom przyjazd do Jerozolimy.


Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu