Białoruscy anarchiści: To my zaatakowaliśmy rosyjską ambasadę
-
IAR
Białoruscy anarchiści twierdzą, że to oni wrzucili „koktajle Mołotowa” na teren ambasady rosyjskiej w Mińsku.
Do incydentu doszło w nocy z 30 na 31 sierpnia. Nieznani sprawcy obrzucili budynek ambasady butelkami z łatwopalną substancją. W wyniku pożaru spłonął jeden z samochodów należących do rosyjskich dyplomatów. Oficjalnie białoruskie władze poszukują sprawców chuligańskiego wybryku, a Rosjanie wspierają te działania udostępniając nagrania z kamer monitorujących teren wokół ambasady. Nieoficjalnie obie strony oskarżają się o prowokację, której autorami mogli być funkcjonariusze służb specjalnych.


Wspólna platforma dyskusyjna Ukrainy, Gruzji i Mołdawii