Bentley Arnage R
-
Jarosław Kamiński
Model Arnage zadebiutował w 1998 roku. Jest to ostatni model Bentleya wprowadzony przed przejęciem firmy przez Volkswagen AG. Samochód został zaprojektowany w biurach Rolls Royce – sylwetka do złudzenia przypomina Silver Seraph tego producenta.
Historyczne dziedzictwo zobowiązuje. Jak przystało na markę wykutą na podium wyścigów Le Mans model Bentely Arnage łączy w sobie elegancję i dynamikę. Pod maską ukrywa się 450 koni mechanicznych. Silnik o pojemności prawie 6,8 litrów pozwala rozpędzić się do 100 km/h w mniej niż 6 sekund. Pojazd może rozwinąć prędkość do 270 km/h. Oczywiście tak potężna moc wymaga dużo energii. Zużycie paliwa waha się od 14 litrów aż do 28 litrów na 100 kilometrów.
Pomimo wspaniałych osiągów Bentley Arnage to przede wszystkim luksusowa limuzyna. Standardowe wyposażenie nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród samochodów tej klasy. Komputer pokładowy z nawigacją satelitarną oraz łącznością Bluetooth i rSAP. Elektroniczny system dopasowujący ustawienia siedzenia, kierownicy i lusterek oraz oddzielne systemy ogrzewania dla każdego z pasażerów jak również dotykowy czujnik wprowadzający efekt weneckiego lustra dla bocznych szyb gwarantują spokój i prywatność w czasie jazdy. Prawdziwego luksusu możemy zasmakować dopiero dobierając wyposażenie opcjonalne.
W trosce o nasz komfort i przyjemność z jazdy Bentley proponuje m.in. siedzenia z masażem oraz rozkładane stoliki piknikowe przy każdym siedzeniu, chłodziarkę do butelek oraz chowany barek. Producent nie zapomniał o melomanach – system Dolby Digital 5.1 oraz subwoofer powinien zaspokoić najwybredniejszych. Samochód oczywiście nie służy tylko do jazdy. Panele DVD oraz ekrany LCD wbudowane w zagłówki tylnich siedzeń pozwalają obejrzeć najnowsze wiadomości lub korzystając z systemu audio zakosztować kina domowego (samochodowego?).
Samochód jest dostępny w 27 standardowych kolorach Bentleya lub jakimkolwiek kolorze dostarczonym przez klienta. W każdym bądź razie z pewnością będzie pasował do krawata lub apaszki.



Wolność w szwedzkim modelu państwa opiekuńczego