Kubański rynek medialny
-
Mateusz Doliński
Kuba pozostaje jedynym krajem zachodniej półkuli, w którym od ponad pół wieku rządy sprawują komuniści. Ustrój polityczny wprowadzony przez Fidela Castro charakteryzuje się brakiem wolności słowa i represjami wobec krytyków władzy. Rynek prasowy, radiowy i telewizyjny zdominowany jest niemal w całości przez państwo[1]. Media działają zgodnie z wytycznymi Komunistycznej Partii Kuby (PCC), a dziennikarze zobligowani są do przedstawiania rządowego punktu widzenia. Codziennością stało się cenzurowanie tekstów i ograniczenia w rozpowszechnianiu zagranicznych publikacji. Przepisy prawne regulują zasady funkcjonowania podmiotów odpowiedzialnych za przekazywanie informacji. Penalizacji podlega antyrządowa propaganda i treści niezgodne z linią partyjną. Kary wieloletniego więzienia nie zniechęcają jednak opozycjonistów, którzy pomimo ogromnych trudności tworzą zręby niezależnych mediów.
Od "Gazeta de la Habana" do cenzury
Początki mediów na Kubie sięgają czasów kolonialnych. W 1782 r. ukazał się pierwszy drukowany egzemplarz „Gazeta de la Habana”. Kolejne stulecie przyniosło rozwój prasy, która odegrała znaczącą rolę w budowaniu świadomości narodowej[2]. Następnie Kubańczycy usłyszeli pierwsze audycje przekazywane drogą radiową. Inauguracyjne słowa popłynęły w eter na początku lat 20. ubiegłego wieku. Niedługo potem działało 65 rozgłośni, w tym 4 o zasięgu ogólnokrajowym. Liczba słuchaczy gwałtownie rosła i pod koniec lat 50. już ponad 25% obywateli posiadało odbiorniki radiowe[3]. Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła telewizja, która rozpoczęła emisję sygnału w 1950 r. Niecałe dwa lata później z USA sprowadzono 100 tys. telewizorów, umożliwiających odbiór 3 państwowych i 7 komercyjnych stacji[4].
W pierwszych latach swojej działalności media na Kubie cieszyły się względną swobodą. Oznaki jawnej ingerencji ze strony władz pojawiły się dopiero w latach 30., kiedy kryzys gospodarczy zbiegł się z zawirowaniami politycznymi. Dostrzeżono wówczas ogromny potencjał tkwiący w radiu i prasie, co wyraziło się w dążeniach do przejęcia nad nimi całkowitej kontroli. Ukoronowaniem tych zabiegów stała się zwycięska rewolucja z 1959 r. Pod rządami Castro państwo zawłaszczyło dla siebie wszystkie ośrodki kształtujące opinię publiczną. Utworzony w tym celu Kubański Instytut Radia i Telewizji (ICRT) odpowiada za kształtowanie rynku medialnego[5].
Prasa, radio, telewizja i Internet
W chwili obecnej Kuba posiada jedną gazetę codzienną o zasięgu ogólnokrajowym. Jest to oficjalna rządowa „Granma”, będąca jednocześnie organem PCC. Ukazuje się sześć razy w tygodniu i liczy zaledwie 8 stron. Każde wydanie zawiera zbiór przemyśleń i przemówień braci Castro, komunikaty urzędowe, a także wieści z Ameryki Łacińskiej i pozostałych części świata. Dzienny nakład to ponad 400 tys. egzemplarzy (675 tys. w 1998 r. i 1,6 mln w 1990 r.)[6] Istnieje również międzynarodowa wersja gazety, „Granma International”, która jako tygodnik ukazuje się w kilku językach.
Jeśli chodzi o pisma lokalne, rynek jest już nieco bardziej zróżnicowany. Mieszkańcy Hawany mają do dyspozycji swój periodyk „Tribuna de la Habana” traktujący o sprawach z życia stolicy. Związek Młodzieży Komunistycznej wydaje 12-stronnicowy tygodnik „Juventud Rebelde" w nakładzie 200 tys. sztuk[7], a Centrala Związków Zawodowych swoją gazetę „Trabajadores”. Jedynym czasopismem ukierunkowanym bezpośrednio na bieżące wydarzenia z kraju i zagranicy jest dwutygodnik „Bohemia”. Państwowa agencja informacyjna Prensa Latina redaguje kilka magazynów, m.in. „Cuba International” i „Cuba Direct” przeznaczonych dla odbiorców zagranicznych. Oprócz tego Kubańczycy mają do dyspozycji kilkanaście regionalnych i lokalnych tytułów, jednak z powodów finansowych najczęściej w ograniczonym nakładzie lub wersji elektronicznej [8]. Najpoczytniejsze to „5 de Septiembre” (prowincja Cienfuegos), „Adelante” (Camaguey), „Ahora” (Holguin), „Escambray” (Sancti Spiritus), „Guerrillero” (Pinar del Rio) i „Vanguandia” (Santa Clara).
Równie rozbudowany jest segment radiowy i telewizyjny. W kubańskich domach znajduje się prawie 4 mln odbiorników radiowych i ok. 3 mln telewizorów[9]. Na dostępnych częstotliwościach funkcjonuje ponad 200 różnych kanałów radiowych, z których największy zasięg posiada 6 państwowych (Radio Rebelde, Progreso, Taino, Reloj, CMBF Radio Musical National i Radio Enciclopedia). W eterze słychać także kilka rozgłośni regionalnych oraz skierowane do grona międzynarodowego Radio Havana Cuba. Z kolei sieć telewizyjna obejmuje łącznie 58 kanałów. Czołowe miejsca zajmują ogólnokrajowe Cubavision (wraz z satelitarnym Cubavision International) i Tele Rebelde oraz 11 ośrodków regionalnych wspieranych i kontrolowanych przez rząd[10]. Za zgodą władz na niewielką skalę działają półprofesjonalne stacje lokalne, na przykład Television Serana. Przydział koncesji, przegląd bieżącej działalności, czy dbanie o właściwy jakościowo przekaz leży w gestii wspomnianego ICRT. Sprawuje on pieczę nad wszystkimi kubańskimi stacjami od 1962 r. Swój własny kanał posiada amerykańska baza wojskowa w Guantanamo, a Waszyngton finansuje antycastrowskie Radio i TV Marti, nadawane bezpośrednio z Miami[11].
Nieco inaczej wygląda stan rynku wirtualnego. Wprawdzie wiele gazet wydawanych jest w wersji online, ale przeciętni Kubańczycy mają problemy z dostępem do Internetu. Wynika to głownie z braków infrastrukturalnych i przestarzałych technologii. Dodatkowo przepływ informacji poddawany jest cenzurze, a niewygodne treści natychmiast usuwane[12]. Wyłącznym operatorem sieci jest państwowa firma telekomunikacyjna ETECSA. Preferowane są przy tym zbiorcze punkty internetowe, które można łatwiej nadzorować. Odstraszająco działają wysokie koszty użytkowania. Godzina surfowania w publicznej kafejce kosztuje średnio 1,5 dolara (dostęp do sieci krajowej) lub 5-7 dolarów (sieć globalna), co przy średniej pensji wynoszącej ok. 20 dolarów jest sporym wydatkiem[13]. Liczba internautów wynosiła w 2010 r. ok. 1,79 mln osób, czyli mniej więcej 14,5 proc. całej populacji. Natomiast stałe łącze internetowe posiadało tylko 2% mieszkańców wyspy (liczba komputerów osobistych nie przekroczyła 724 tys.)[14]. Nie zniechęca to jednak wielu przeciwników reżimu do tworzenia w Internecie niezależnych agencji prasowych[15]. Artykuły prezentujące wydarzenia z dnia codziennego zamieszczane są m.in. na Cuba.Net i Nueva Prensa Cubana. Podobne funkcje spełniają wpisy dokonywane przez znanych kubańskich blogerów (Yoani Sanchez, Luis Felipe Rojas)[16]
Perspektywa międzynarodowa
Położenie, w jakim znajdują się kubańskie media, wywołuje fale krytyki ze strony międzynarodowych instytucji dbających o transparentność środków masowego przekazu. W najnowszej edycji raportu o stanie wolności prasy, który przygotowała pozarządowa organizacja Reporterzy Bez Granic (Reporters Without Borders, RWB), Kubę umieszczono na odległym 167. miejscu i był to najsłabszy wynik ze wszystkich państw Ameryki Łacińskiej[17]. W ciągu dekady pozycja ta uległa obniżeniu aż o 33 miejsca. Hawana znalazła się jednocześnie w gronie takich krajów, jak Sudan, Erytrea, Chiny czy Korea Północna. Przy opracowywaniu wskaźników brana jest pod uwagę, m.in. otwartość mediów oraz przypadki nacisków i ataków na dziennikarzy. RWB zauważa, że w 2011 r. reżim uwolnił z więzień ostatnich przedstawicieli prasy, ale nie spowodowało to zmiany w podejściu do swobody wypowiedzi. W dalszym ciągu zastraszani i szykanowani są publicyści kontestujący panujący ustrój. Władze wypowiedziały prawdziwą „zimną wojnę” środowisku internetowemu. Partyjni działacze demonizują sieć, a zwłaszcza portale społecznościowe. Podkreśla się też zgubny wpływ wirtualnej rzeczywistości na stabilność struktur państwowych, zaś opozycyjnych blogerów przedstawia w roli cybernajemników USA[18].
Jeszcze bardziej negatywnie sytuację mediów na Kubie ocenia amerykańska organizacja Freedom House (FH), monitorująca wolność prasy od 1980 r. W jej ostatnim zestawieniu „Freedom of the Press 2011” kolejny raz z rzędu wyspa zajęła ostatnie, 35. miejsce wśród krajów obu Ameryk[19]. Autorzy rankingu uwzględnili niezależność dziennikarzy, wpływ rządu i podmiotów pozapaństwowych na media, stosowane represje, a także otoczenie gospodarcze i polityczne. W skali od 1 (wolne) do 100 (brak wolności) Kuba osiągnęła wynik 92 pkt. Zdaniem FH kubańskie przepisy prawne należą do najbardziej opresyjnych i uderzających w swobodę wyrażania opinii. Szczególnie restrykcyjny jest zakaz prowadzenia działalności medialnej przez osoby prywatne. Nadużywane są również artykuły konstytucyjne o bezpieczeństwie wewnętrznym i rozpowszechnianiu wrogiej propagandy. FH twierdzi w swym raporcie, że bracia Castro kontynuują akcje wymierzone w niezależną prasę[20].
Podsumowanie
Bez wątpienia Kuba nie jest państwem, w którym rynek medialny kieruje się zasadami wolnej konkurencji. Obowiązujący ustrój narzucił państwową kontrolę nad środkami masowego przekazu. Regulacje i uwarunkowania prawne stanowią przeszkodę w rozwoju pluralizmu informacyjnego. Dominacja państwowego punktu widzenia prowadzi do zniekształcenia przekazywanych treści i niszczy dziennikarski obiektywizm. Potwierdzeniem tego stanu rzeczy są odległe lokaty w opracowywanych rankingach wolności mediów. Z drugiej strony pewne zastrzeżenia wzbudza też bezstronność Freedom House. Organizacja ta otrzymuje bowiem spore dotacje od amerykańskiego rządu.[21]
W perspektywie najbliższych lat wydaje się mało prawdopodobne, aby sytuacja na Kubie uległa gwałtownym zmianom. Wprowadzane reformy gospodarcze mogą skutkować pewnymi przeobrażeniami w sferze medialnej, jednak będą one raczej kosmetyczne. Zasadniczy monopol na kształtowanie opinii z pewnością pozostanie w rękach dotychczasowych decydentów.
----------
[1] Wyjątek stanowią tylko publikacje Kościoła Rzymskokatolickiego; Country Profile – Cuba, Library of Congress – Federal Research Division, Waszyngton 2006, s. 25. [URL-http://lcweb2.loc.gov/frd/cs/profiles/Cuba.pdf] (26.04.2012)
[2] Cuba. Background and General Characteristics – Historical Traditions, Press Reference; [URL-http://www.pressreference.com/Co-Fa/Cuba.html]; (26.04.2012)
[3] Alvarez A. Manuel, A History of the Cuban Broadcasting, OldRadio.com; [URL-http://www.oldradio.com/archives/international/cuban.html] (26.04.2012)
[4] Hawańska stacja Telecolor Channel 12 była pierwszą poza granicami USA (i trzecią w obu Amerykach), która nadawała programy w wersji kolorowej. W 1958 r. jeden na osiemnastu Kubańczyków posiadał odbiornik telewizyjny, a liczba dostępnych kanałów wynosiła 58; Alvarez A. Manuel, A History…, op. cit.
[5] Instituto Cubano de Radio y Television, Cuba – Sito del Gobierno da la Republica de Cuba; [URL-http://www.cubagob.cu/des_soc/icrt/index.htm] (26.04.2012)
[6] Shackle Eric, Granma Welcomes Jimmy Carter, The BDB Website; [URL-http://www.bdb.co.za/shackle/articles/granma.htm]; Tamayo O. Juan, Granma Daily publishes critical letters on economy, Cuba News Headlines;[URL-http://www.cubaheadlines.com/2010/06/01/21885/granma_daily_publishes_critical_letters_economy.html] (27.04.2012)
[7] Terring Torsten, Media in Cuba, GRIN Verlag, 2003, s. 6-7.
[8] Ibidem.
[9] Country Profile – Cuba…, op. cit., s. 26.
[10] Ibidem.
[11] Radio and TV Marti, BBG - Broadcasting Board of Governors;
[URL-http://www.bbg.gov/broadcasters/ocb/] (27.04.2012)
[12] Research Country Profile - Cuba, OpenNet Initiative;
[URL-http://opennet.net/research/profiles/cuba] (27.04.2012)
[13] Internet Enemies – Cuba, Reporters Without Borders; [URL-http://en.rsf.org/internet-enemie-cuba,39756.html] (29.04.2012)
[14] Anuario Estatditico de Cuba 2010. Edcion 2011 - Technologies of Information and Communications (TIC), Oficina Nacional de Estaditicas Republica de Cuba; [URL-http://www.one.cu/aec2010/esp/20080618_tabla_cuadro.htm] (29.04.2012)
[15] Według szacunków organizacji pozarządowych i opozycyjnych liczba takich serwisów wynosi obecnie ok. 20; Społeczeństwo obywatelskie - Niezależni dziennikarze, Solidarni z Kubą; [URL- http://www.solidarnizkuba.pl/spoleczenstwo,dziennikarze] (29.04.2012)
[16] Blog opozycjonistki Yoani Sanchez – „Genaracion Y”, dostępny jest również w języku polskim pod adresem [URL- http://desdecuba.com/generaciony_pl/]. Także „Cruzar las alambradas” prowadzony przez Luisa Felipe Rojasa posiada polskie tłumaczenie na stronie [URL-http://cruzarlasalambradas.wordpress.com/]. (29.04.2012)
[17] Press Freedom Index 2011/12, Reporters Without Borders;
[URL-http://en.rsf.org/spip.php?page=classement&id_rubrique=1043] (29.04.2012)
[18] Press Freedom Index. Internet Enemies – Cuba, Reporters Without Borders; [URL-http://en.rsf.org/cuba-cuba-12-03-2012,42058.html] (29.04.2012)
[19] Freedom of the Press 2011 - Cuba, Freedom House;
[URL-http://www.unhcr.org/refworld/country,,,ANNUALREPORT,CUB,,4e5f71ae1e,0.html] (30.04.2012)
[20] Ibidem.
[21] Giannonea Diego, Political and ideological aspects in the measurement of democracy: the Freedom House case, “Democratization”, nr 17, Londyn 2010, ss. 68-97 [URL-http://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/13510340903453716#tabModule] (30.04.2012)


Wolność w szwedzkim modelu państwa opiekuńczego