Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Norwegia: Fachowi populiści


26 kwiecień 2010
A A A

Postęp i wolność – te hasła są wypisane najczęściej na sztandarach partii, którym przypinana jest łatka prawicowo-populistycznych. Norweska „odnoga” tego zjawiska stawia przede wszystkim na tę pierwszą wartość, co wyraziła w nazwie – Fremskrittspartiet – Partia Postępu (Frp). Wolność w jej pojmowaniu jest już jednak nieco bardziej limitowana.

Skąd przychodzicie?

Skandynawowie bardzo często patrzą na to, co robią ich sąsiedzi. Ta skłonność do podglądania doprowadziła do zaszczepienia na norweski grunt duńskiego pomysłu stworzenia nowej siły na scenie politycznej – Partii Postępu. Odpowiednik po drugiej stronie cieśnin bałtyckich funkcjonował pod dokładnie taką samą nazwą.

ImagePomysłem na działalność tej formacji był sprzeciw wobec polityki wewnętrznej lat 70-tych, dążącej do zapewnienia państwa dobrobytu kosztem wysokich podatków. W 1973 Anders Lange utworzył w kinie „Saga” w Oslo ugrupowanie o nieco niemarketingowej nazwie: „Partia Andersa Langego do silnego obniżenia podatków, opłat i interwencji publicznej”, w skrócie „Partia Andersa Langego”. Pod tym szyldem funkcjonowała do 1977 roku, kiedy zmieniła go na „Partię Postępu”. Już w pierwszym starcie w wyborach do Stortinget (norweski parlament) partia Langego uzyskała 4 miejsca na ówcześnie 165 możliwych. Ciekawostką jest, że według informacji podawanych przez członka Departamentu Informacji rządu Republiki Południowej Afryki, Eschela Roodie’ego jej kampania wyborcza była wtedy finansowana między innymi przez apartheidowski reżim. Był to element kampanii mającej poprawić wizerunek RPA na arenie międzynarodowej. Po porażce w kolejnych wyborach w 1977 roku, partia powróciła do parlamentu cztery lata później. Od tamtego czasu jej przedstawiciele znajdują się w Stortinget już nieprzerwanie aż do dzisiaj. Najistotniejszą historyczną postacią ruchu był – poza założycielem, który zmarł już w 1974 roku – Carl I. Hagen. Początkowo próbował on założyć własny ruch w opozycji do Langego, krytykując niedemokratyczny charakter jego organizacji. Później jednak powrócił do macierzystej formacji, zostając jej przewodniczącym w 1978 roku i pozostając na tym stanowisku aż do 2006 roku.

To właśnie w okresie jego liderowania Partii Postępu zyskała zasadniczy element swojego politycznego profilu, mianowicie niechęć do imigrantów. Stało się to w 1atach 80-tych przy okazji kolejnych kampanii wyborczych. Wtedy zaczynało się okazywać, że państwo wydaje znaczne środki na ich przystosowanie do społeczeństwa. Wysiłki jednak w celu integracji rzesz przybyszów spełzały na niczym. Ponadto poczucie niesprawiedliwości wzmagało się, gdy imigranci poza zwykłymi świadczeniami zapewnianymi przez państwo dobrobytu otrzymywali również specjalne przywileje, skierowane tylko do nich. Vegard Martinsen, obecnie szef małego liberalnego ugrupowania Liberalna Partia Ludowa, a w latach 1988-1991 członek Fremskrittspartiet, przytacza następujący przykład uprzywilejowania imigrantów: „Ze względu na stosowaną politykę regulacyjną trzeba było w Oslo w wielu wypadkach czekać na dostanie mieszkania rok. W przeciwieństwie do tego, imigranci dostawali je gratis od razu.” Wskazuje on także na strach rdzennych Norwegów, że zbyt dużo taniej siły roboczej z zewnątrz doprowadzi do obniżenia pensji, co było dla wielu poważnym argumentem natury ekonomicznej. W latach 80-tych też Frp po raz pierwszy miała wpływ na ważną polityczną sprawę – w 1986 jej głosy (całe dwa) doprowadziły do rozwiązania parlamentu i wcześniejszych wyborów.

Obecnie liderką partii (od 2006 roku) jest Siv Jensen. Urodzona w Oslo, absolwentka Norweskiej Wyższej Szkoły Handlowej, systematycznie wspinała się po szczeblach partyjnej kariery. W wieku 23 lat znalazła się we władzach partii w stolicy, a w 1997 roku została po raz pierwszy wybrana do parlamentu. 2 lata później została pierwszą wiceprzewodniczącą Frp, a na rok przed przejęciem schedy po Carlu I. Hagenie powierzona została jej funkcja liderki frakcji parlamentarnej swojego ugrupowania. Jak na prawdziwą nowoczesną Norweżkę przystało, jest samotna.

Kim jesteście?

Program opisany na stronach internetowych partii przypomina założenia klasycznego liberalizmu. Składa się on ze wstępu ogólnego i krótkiego opisu 7 najważniejszych dla Frp aspektów polityki. Celem jest zmniejszenie ilości środków pochłanianych przez państwo celem ich redystrybucji. Nie ma to jednak doprowadzić do otwartej likwidacji państwa dobrobytu. „W dzisiejszym społeczeństwie tworzenie dobrobytu jest ograniczone przez obciążenia podatkowe, koszty biznesowe i państwowe regulacje” – stwierdza partia na stronie internetowej. Wśród innych postulatów ważne miejsce zajmuje także decentralizacja, zmniejszenie sektora publicznego, spłaszczenie systemu podatkowego, a także wykorzystanie środków ze sprzedaży ropy naftowej na finansowanie publicznych przedsiębiorstw, np. inwestycji w infrastrukturę. W zakresie zdrowia Frp uważa, że państwo powinno zachować odpowiedzialność za zdrowie obywateli, pozostawiając im jednak wybór, czy chcą korzystać z usług państwowych, czy publicznych placówek medycznych. Aby uniknąć marnowania środków przeznaczonych na realizację państwa dobrobytu, ugrupowanie chce wprowadzenia mierzalnych wskaźników, po przekroczeniu których pomoc zostaje ograniczana. Nastawiona jest także na innowacyjność gospodarki i szerokie wykorzystanie badań naukowych dla rozwoju państwa.

Partia jest jednak najbardziej znana ze swojego stosunku do imigrantów i związanego z tym problemu bezpieczeństwa. Po pierwsze nie dopuszcza możliwości jakiejkolwiek dyskryminacji obywateli norweskich ze względu na pochodzenie, przynależność rasową, etniczną, czy religijną. Frp wierzy w 4 wolności wyznawane przez Wspólnotę Europejską, jednak nie uważa, że może to oznaczać automatyczne korzystanie przez nich z profitów wynikających z państwa dobrobytu, którego koszty ponoszone są przez norweskich podatników. W związku z tym postuluje politykę odpowiedzialną i restrykcyjną, z osiedleniem imigrantów jako celem nadrzędnym. Ważna jest również równość pomiędzy wszystkimi grupami społecznymi, gdzie nie ma miejsca na ekstremizm religijny ani nietolerancję kulturową. Partia chce również zaostrzenia kodeksu karnego, gdyż uważa, że za niektóre wykroczenia kara jest tak niewielka, że łamanie prawa się opłaca.
Tyle oficjalny program. Konkretne założenia przedstawione zostały np. w przygotowanym przed wyborami w 2009 roku programie pierwszych 100 dni rządu, którym miałaby kierować Frp. Znalazły się tam m.in. cięcia podatków za paliwa i samochody, przeznaczenie większej liczby pieniędzy na infrastrukturę i drogi, zezwolenie prywatnym firmom na wykonywanie zadań policyjnych, wspieranie finansowe artystów norweskich i redukcja obciążeń teatrów i opery, zbadanie możliwości rozwoju energetyki jądrowej, a także ograniczenie emisji CO2.

Osobną sprawą są sprawy dotyczące imigrantów. W bieżącym roku liderka partii, Siv Jensen wyraziła chęć ograniczenia udzielania pomocy zdrowotnej nielegalnym imigrantom przez instytucje pożytku publicznego takie jak Czerwony Krzyż czy Chrześcijańska Misja Miejska w Oslo. Gazeta Verdens Gang – norweski odpowiednik Faktu – podała również, jakoby Jensen i rzecznik partii – Per-Willy Amundsen wpadli na pomysł stworzenia w państwach afrykańskich norweskich ośrodków azylowych. Miałyby one przejmować tych wnioskujących o azyl, którzy nie byliby w stanie być „zaabsorbowani” przez Norwegię, a utworzone w krajach uzyskujących norweską pomoc rządową. Przewodnicząca partii przed wyborami w 2009 roku ostrzegała również przed „pełzającą islamizacją”. Na stronie internetowej Frp znaleźć można artykuł opisujący, dlaczego noszenie muzułmańskich hidżabów (chust) powinno być zabronione w szkołach. Sprzeciw partii wzbudził także protest jednego z wyznających islam więźniów odbywających karę w Trondheim, gdy ten oskarżył władze o dyskryminację. Powodem było znalezienie przez niego wieprzowiny w posiłkach, podawanych przez służbę więzienną. Komentarz przewodniczącej Jensen: „Więźniowie powinni się cieszyć, że otrzymują 3 ciepłe posiłki dziennie”. W 2008 roku partia chciała także „ustabilizowania” liczby przyjezdnych spoza „zachodniego kręgu kulturowego” na poziomie około 1000 osób rocznie, co było wówczas wymieniane jako przeszkoda w tworzeniu ewentualnej koalicji na szczeblu krajowym z Høyre.

Dokąd zmierzacie?

Nikt w Partii Postępu nie ukrywa, że dalekosiężnym celem jest wejście do rządu, choćby mniejszościowego. W kontekście ostatnich wyborów, które odbyły się we wrześniu 2009 roku rozpatrywało się możliwość koalicji Frp z Høyre (konserwatystami), Kristelig Folkeparti (chadecja) i partią Venstre (socjalliberałowie). Czwórka ta jednak nie zdobyła łącznie większości w Stortinget, mimo najlepszego w historii wyniku Frp (22,9%), która stała się drugą siłą norweskiego parlamentu. Liderem wciąż jest Arbeiderpartiet (socjaliści).

Dyskutowana jest zdolność koalicyjna partii Siv Jensen. Przez większość graczy postrzegana jest jako niepoważna i populistyczna, a sojusz z nią mógłby zaszkodzić koalicjantowi. Z tego też względu szanse na stworzenie rządu przez Fremskrittspartiet były w 2009 roku niewielkie. Na jednym z zebrań partyjnych przywódczyni stwierdziła jednak, że wie, jakie błędy zostały popełnione i po ich usunięci podczas kolejnych wyborów w 2013 roku uda się odebrać władzę obecnemu premierowi socjalistycznemu Jensowi Stoltenbergowi.
Frp jednak konsekwentnie stara się wzmocnić swoją wiarygodność i nabywa doświadczenie w rządzeniu. Po raz pierwszy poważne pozycje zaczęła zajmować po wyborach w 1987 roku, kiedy rozpoczął się jej marsz w górę na skali znaczenia politycznego. Uzyskała wówczas 13% głosów w wyborach parlamentarnych. W 1990-1991 miała burmistrza Oslo. Obecnie ma przewodniczących 17 gmin, w tym miast Bergen i Fredrikstad, a także uczestniczy w zarządach miejskich Oslo i Bergen. W ostatnich wyborach była również największą partią w prowincjach Rogaland i Vest-Agder na południowym zachodzie kraju.

Frp korzysta na aktualnej  sytuacji w Norwegii. Nie wydaje się wykluczone, że w przyszłości może trafić do rządu, szczególnie, jeśli noga powinie się obecnie największej partii socjaldemokratycznej. Zagadką pozostaje wtedy kierunek przyszłej polityki imigracyjnej rządu kierowanego lub z udziałem Partii Wolności.