Oddychać oboma płucami
-
Unia&Polska
Powoli kończy się antyszambrowanie w unijnym przedpokoju i zaczynamy wchodzić - na razie jako specjalni goście - na salony. Dotychczas liczyło się to, czy dostosowaliśmy nasze ustawodawstwo do dyrektywy "O telewizji bez granic". Teraz widać, że to tylko jeden z elementów tworzenia porządku prawnego, wprowadzającego wspólny rynek w dziedzinie radiofonii i telewizji. Przepisy unijne chronią konkurencję w mediach, godność ludzką i małoletnich przed kontaktem ze szkodliwymi treściami rozpowszechnianymi w telewizji i w Internecie.
Dyrektywa (wraz z programem Media+) służy też wspieraniu rozwoju przemysłu audiowizualnego, produkcji i dystrybucji europejskich audycji telewizyjnych i filmów. Kolejny kierunek unijnej polityki audiowizualnej to tworzenie prawnych i technologicznych podstaw wejścia europejskich mediów do ery cyfrowej; promowanie konwergencji mediów audiowizualnych, telekomunikacji i informatyki.
Unia chce chronić wspólny rynek audiowizualny przed wymaganą przez WTO liberalizacją i przyznaniem krajom trzecim nieograniczonego dostępu do niego. Unijna polityka audiowizualna ma bowiem przede wszystkim cele gospodarcze: budowanie wspólnego rynku, ochronę miejsc pracy, rozwój gospodarczy, technologiczny i cywilizacyjny.
Z jednej strony to dla nas dobrze - musimy uczyć się takiego podejścia, by nie traktować mediów głównie jako instrumentu oddziaływania politycznego. Z drugiej strony to źle - nie możemy zajmować się tylko gospodarczymi aspektami, bo ciągle mamy problemy z ochroną wolności mediów, ich rolą w demokracji i budowie społeczeństwa obywatelskiego. Unia Europejska zamierza przystąpić do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, ale szybko nie skupi się na tej problematyce. Inspiracji trzeba szukać gdzie indziej.
Znaleźć ją można w Strasburgu, gdzie Rada Europy konsekwentnie wytycza (także w dziedzinie mediów) europejskie standardy związane z realizacją praw człowieka. Gdy Unia Europejska zajmuje się telewizją cyfrową, jako "platformą dostępu do usług Społeczeństwa Informacyjnego" i rozważa jej rolę w budowaniu gospodarki opartej na wiedzy, w Radzie Europy powstaje rekomendacja Komitetu Ministrów na temat wkładu radiofonii i telewizji cyfrowej w rozwój społeczeństwa i demokracji. Gdy Unia traktuje Internet jako instrument budowy nowej gospodarki, Rada Europy zastanawia się nad swobodą komunikowania w Internecie.
Ma więc rację Jan Paweł II: Europa musi oddychać oboma płucami, w tym przypadku tym z Brukseli i tym ze Strasburga. I my powinniśmy to robić, bo inaczej zabraknie nam tchu w porządkowaniu naszych spraw.
KAROL JAKUBOWICZ


Wolność w szwedzkim modelu państwa opiekuńczego