Partnerstwo Wschodnie a kwestia Mołdawii
Udział Mołdawii w Partnerstwie Wschodnim (PW) był w dużym stopniu do przewidzenia ze względu na jej przynależność do Europejskiej Polityki Sąsiedztwa (EPS). Mimo oficjalnych podziękowań ze strony najwyższych władz Republiki Mołdowy wystosowanych głównie w kierunku Polski jako inicjatora PW, Mołdawia jeszcze rok temu nie wykazywała się aktywnością i entuzjazmem wobec partnerstwa. Jednakże wraz ze zmianą politycznego układu sił w Kiszyniowie w następstwie wyborów parlamentarnych w roku 2009 zmieniła się również retoryka mołdawskich polityków w kontekście PW.
Jeszcze przez inauguracją PW, w maju 2009 w Pradze, ówczesny prezydent Mołdawii i zarazem lider Komunistycznej Partii Mołdawii (PKRM) Władimir Woronin sceptycznie wypowiadał się na temat Partnerstwa Wschodniego, nazywając go „WNP-2” będącym tym razem pod kontrolą nie Rosji, lecz Unii Europejskiej. Krytycznie odnosił się również do zaliczenia Mołdawii do grupy państw, które de facto nie aspirują do wejścia do UE, obok Armenii, Gruzji i Azerbejdżanu.
Uzasadnienia tak przyjętego stanowiska ówczesnego szefa państwa można było dopatrywać się w polityce PKRM przed wyborami parlamentarnymi w kwietniu 2009 roku. Chodziło przede wszystkim o obawy utraty politycznego i gospodarczego poparcia partii przez Rosję przez wyborami 2009 r., która otwarcie krytykowała inicjatywę powstania PW jako rozszerzenia strefy wpływów UE.
Współpraca Mołdawii z UE za prezydentury Woronina była następstwem zawartego w 1998 r. „Porozumienia o Partnerstwie i Współpracy” (Partnership and Cooperation Agreement, PCA) pomiędzy UE a Mołdawią, który to akt był zawierany ze wszystkimi krajami postsowieckimi w latach 90-tych. Ponadto, PKRM podtrzymywała perspektywę wejścia Mołdawii do UE w celu uzyskania młodszego elektoratu opowiadającego się za europejską integracją. Odrzucając rosyjski plan rozwiązania konfliktu Naddniestrzańskiego w 2003 (tzn. Memorandum Kozaka) Woronin w porozumieniu z opozycją zaczął poszukiwać rozwiązania problemu za pomocą państw EU oraz „pomarańczowej” Ukrainy. W następstwie rosyjskie sankcje ekonomiczne wystosowane w stosunku do Mołdawii (w roku 2005 Rosja nałożyła embargo na mołdawskie produkty rolne oraz w 2006 roku na wino) zmusiły lidera mołdawskich komunistów do ponownego zabiegania o poprawę stosunków z Rosją. Ponadto, przed ponownymi wyborami parlamentarnymi 29 lipca 2009 partia komunistyczna dostała od Rosji gwarancję uzyskania kredytu w wysokości 500 mln dolarów w celu walki z postępującym kryzysem ekonomicznym, a także dalszego rozszerzenia współpracy w ramach eksportu mołdawskiej produkcji rolnej i win do Rosji (odpowiednio w latach 2005 oraz 2006 Rosja nałożyła embarga na eksport tych kategorii produktów).
W ostatnich miesiącach, podejście Mołdawii do PW diametralnie zmieniło się, co niewątpliwie wiąże się z przetasowaniem politycznych sił w kraju, gdy po przełomowych wydarzeniach podczas wyborów parlamentarnych w kwietniu oraz powtórnych wyborach – w lipcu 2009 r. do władzy po raz pierwszy od siedmiu lat doszło ugrupowania opozycyjne, składające się z partii liberalno-centrowych. Przedtem sprawująca władzę w Mołdawii PKRM stosowała politykę lawirowania pomiędzy Rosją a Unią Europejską, a inicjatywy EPS traktowała bardzo instrumentalnie i wybiórczo. Wówczas jako priorytet traktowana była możliwość uzyskania funduszy unijnych (40 mln Euro rocznie) oraz pomocy w rozwiązywaniu problemu reintegracji kraju z separatystyczną Republiką Naddniestrzańską. Natomiast program opozycji zarówno podczas kampanii wyborczej, jak i po sformowaniu rządu w postaci koalicji pod nazwą „Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej” wyraźnie podkreślał ukierunkowanie jej działaczy na integrację z Unią Europejską m.in. poprzez polityczne i ekonomiczne zbliżenie z Rumunią.
W grudniu ubiegłego roku ministrowie spraw zagranicznych Mołdawii i Ukrainy Iurie Leancă i Piotr Poroszenko wystąpili do Unii Europejskiej z prośbą o finansowanie utworzenia Euroregionu „Dniestr” w ramach Partnerstwa Wschodniego. Euroregion obejmowałby przygraniczne obszary Mołdawii, Ukrainy i Rumunii i miałby na celu wzmocnienia współpracy pomiędzy Mołdawią a Ukrainą poprzez zniesienie barier celnych i umożliwienie swobodnego przepływu siły roboczej. Twórcy programu liczą na to, że współpraca obu brzegów Dniestru może korzystnie wpłynąć na rozwiązanie problemu separatystycznej Republiki Naddniestrzańskiej. Ważnym z punktu widzenia europejskiej integracji jest planowana na luty br. demarkacja granicy ukraińsko-mołdawskiej, w szczególności na obszarze na którym Ukraina graniczy z Nadniestrzem.
Zarówno Mołdawia, jak i UE, która jest zainteresowana w uszczelnieniu granic krajów członkowskich z krajami sąsiadującymi są zainteresowane w rozwiązaniu problemu Naddniestrza, znajdującego się obecnie pod wpływem Moskwy. Obszar nieprzyznanej republiki wciąż stanowi szarą strefę handlu międzynarodowego. Ponadto, w regionie nadal są obecne wojska rosyjskie, co stanowi niestabilność polityczną i niebezpieczeństwo zarówno dla Mołdawii, jak i dla graniczącej z nią UE.
Woronin sprawując rządy „wirtualnej” (inaczej „fasadowej”) demokracji stworzył wokół siebie podległy i lojalny aparat władzy, podporządkowując sobie policję, prokuraturę i służby bezpieczeństwa. System organów państwowych działający na zasadach nieformalnych nie był w stanie budować demokratycznego państwa, szanującego prawa człowieka i opracowywania przejrzystych reform w różnych sferach. Dlatego dotychczasową politykę Unii w stosunku do Mołdawii można określić jako nieskuteczną. Po wygaśnięciu PCA z 1998 r. w roku 2008 zostało ono automatycznie przedłużone do końca roku 2009. W międzyczasie Mołdawia podpisała Plan Działania UE-Mołdawia, z którego zadań zrealizowano tylko dwa z dziesięciu (techniczne przygotowanie Mołdawii do przyjęcia Autonomicznych Preferencji Handlowych oraz podpisanie porozumienia o readmisji). Przy braku zaangażowania się w realizację wszystkich punktów Planu Działania komunistyczne władze kraju wyraziły chęć zawarcia nowej umowy o stowarzyszeniu z UE, oczekując przede wszystkim zniesienie wiz dla obywateli Mołdawii oraz utworzenia strefy wolnego handlu z UE.
Mołdawia w dalszym ciągu nie ukrywa swoich ambicji wejścia do UE w odległej przyszłości. Mimo faktu, iż PW nie zakłada perspektywy wejścia krajów uczestników do Unii, jednak władze mołdawskie mogą wciąż traktować tę inicjatywę, jako „poczekalnię” na otrzymania statusu kraju kandydującego. Odkładając dalsze negocjacje ws. podpisania nowej umowy UE czekała na wyniki zeszłorocznych wyborów parlamentarnych w Mołdawii, wiążąc nadzieję na bardziej konstruktywną współpracę z nowym rządem. Obecnie, po dojściu do władzy opozycji, która rzeczywiście jest zainteresowana w szybkim postępie w integracji Mołdawii z UE, zawarcie umowy stowarzyszeniowej z UE jest coraz bardziej realne. Mołdawia oficjalnie rozpoczęła negocjacje z UE w tej sprawie 12 stycznia 2010 r. W tym roku planowane jest też przeanalizowanie zniesienia europejskich wiz dla Mołdawian. Ponadto, długoterminowym celem Mołdawii jest także podpisanie umowy o wolnej strefie handlu z UE, gdyż dla Mołdawii UE jest strategicznym partnerem handlowym (udział mołdawskiego eksportu do UE stanowi około 46 proc. a udział importu z tych krajów - 36 proc.). Osiągnięcie założonych celów będzie możliwe, gdy obecny rząd premiera Vlada Filata utrzyma się przy władzy (warunki do powrotu do władzy komunistów wciąż istnieją biorąc pod uwagę fakt, iż w Mołdawii nadal nie wybrano prezydenta, co jest blokowane wciąż znaczącą ilością głosów posłów PKRM). Nowy rząd ma na sobie ciężar wywiązania się z obietnic przedwyborczych: dalszej ścisłej integracji z UE oraz zbliżenia się z Rumunią. Na dzień dzisiejszy pozostawienie Mołdawii bez pomocy naraziłoby autorytet UE zarówno w Mołdawii, jak i na całej przestrzeni WNP.
Nowy rząd Mołdawii ogłaszając odnowę w stosunkach z UE w ramach PW, zamierza odbudowanie kraju na zasadach działania instytucji europejskich. Zdając sobie sprawę, iż ekipa Vlada Filata składająca się głównie z pro-rumuńskich i antykomunistycznych polityków nie może liczyć na konstruktywną współpracę z Rosją, ani w kwestii finansowej (w przypadku handlu międzynarodowego, ciągłych dostaw gazu oraz korzystnych kredytów), ani tym bardziej politycznej (mowa jest głównie o rozwiązaniu konfliktu Naddniestrzańskiego), nowej elicie politycznej Mołdawii pozostaje intensyfikacja współpracy z EU.



Wolność w szwedzkim modelu państwa opiekuńczego