Brytyjscy bankierzy wypłacili 7 miliardów funtów premii mimo apeli rządu
-
IAR
W Wielkiej Brytanii rośnie oburzenie na bankierów, którzy w tym roku przeznaczyli 7 miliardów funtów na premie dla dyrektorów i wiodących brokerów. Media podkreślają, że zawiodły apele rządu o powściągliwość w obliczu ogólnej polityki zaciskania pasa.
Po wielu miesiącach groźnych pomruków, rząd w Londynie poddał się, wydając oświadczenie, że nie będzie się mieszał do rozdziału premii w poszczególnych bankach. Ponowił tylko ogólny apel o powściągliwość i o ułatwienia kredytowe, zwłaszcza dla drobnego biznesu.
Dziś wicepremier, liberał Nick Clegg powiedział reporterom: "Naturalnie musimy wywierać presję na szefów tych banków, ale musimy też zrobić wszystko, żeby banki zaczęły udzielać pożyczek biznesowi, to jest najważniejsze."
Tymczasem również dziś dyrektor Barclays Banku, Bob Diamond powiedział, że nikt nie będzie się wtrącał do systemu wynagrodzeń w jego instytucji:"Nasi udziałowcy dobrze znają zasady wynagradzania za sukces, które pozostają w zgodzie z brytyjskimi przepisami."
Awantura o premie bankierów zbiega się z ogłoszeniem przez związki zawodowe, że od jesieni pracę w sektorze publicznym straciło już 100 tysięcy osób. Jest to cena olbrzymiego wsparcia, jakiego 2 lata temu udzielił bankom brytyjski rząd. Konsekwencją tego wsparcia jest obecna polityka zaciskania pasa i cięć budżetowych.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy