Dziennik.pl/ Waldner: Mam ofertę dla Białorusi
-
AT
Unijna komisarz ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner opowiada DZIENNIKOWI o planach Brukseli wobec Białorusi. Nie ukrywa, że Wspólnota jest gotowa rozpocząć rozmowy z Aleksandrem Łukaszenką, jeśli ten wypuści więźniów politycznych i rozpisze wolne wybory.
Wówczas na Białoruś mogłaby popłynąć pomoc gospodarcza, która pozwolilaby Mińskowi na zmniejszenie uzależnienia od Rosji. Jednocześnie Unia naciska na przeciwników reżimu, by się zjednoczyli przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi. We wtorek goszczący w Bruskeli jeden z liderów opozycji Aleksander Milinkiewicz otrzymał ultimatum: albo jedna lista, albo koniec ze wsparciem finansowym. Bruksela nie chce bowiem powtórki z niedawnych wyborów samorządowych, w których rozdrobniona opozycja przegrała w nich z kretesem.
ARTUR CIECHANOWICZ: Dotychczasowa polityka izolacji Łukaszenki okazała się nieskuteczna. Pani propozycja to większe otwarcie na Mińsk w zamian za złagodzenie reżimu. Czy jednak będzie to skuteczne?
BENITA FERRERO-WALDNER*: Jesteśmy jak najdalej od polityki izolacji. Naszym celem jest pełne partnerstwo z Białorusią, w przyszłości chcemy mieć z nią takie stosunki, jakie dziś łączą nas z Ukrainą. Jest tylko jeden warunek: władze Białorusi muszą podążyć w stronę demokracji – uwolnić więźniów politycznych, zagwarantować wolność prasy i zorganizować demokratyczne wybory. Cały czas czekamy na krok ze strony Mińska. Niestety na razie nie ma żadnego odzewu. W ten sposób Aleksander Łukaszenka sam wpędza się w izolację. Dopóki rząd białoruski nie będzie szanować praw własnych obywateli i wartości europejskich, dopóty nie możemy rozpocząć procesu budowania partnerskich relacji.
Czytaj więcej w Dziennik.pl


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy