Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Ministrowie finansów państw UE obradują nad funduszem antykryzysowym


09 maj 2010
A A A

W Brukseli odbywa się poświęcone stworzeniu funduszu antykryzysowego nadzwyczajne spotkanie szefów resortów finansów.
ImagePropozycja powołania funduszu padła w czasie obrad przywódców strefy euro w nocy z piątku na sobotę. Ma on być uruchamiany natychmiast, jeśli jakiś kraj poprosi o pomoc, co pozwoli zagwarantować stabilność finansową w Europie.

Unia wyciąga w ten sposób wnioski z kryzysu, który pogrążył Grecję. Ateny czekały bardzo długo na konkretną pomoc. W tym czasie rynki finansowe nerwowo reagowały, zaczęły się ataki spekulacyjne i pojawiały się informacje, że kryzysem zagrożone są kolejne kraje ze wspólną walutą.
„Obronimy euro" - tak mówiła Elena Salgado - minister finansów Hiszpanii, kierującej pracami Wspólnoty. Polski minister finansów Jacek Rostowski zgadza się, że taki fundusz gwarantowałby ochronę przed kryzysem. „Sytuacja jest poważna" - mówił minister, ale jednocześnie zastrzegał, że wiele zależy od tego, jak taki fundusz miałby wyglądać. „Musimy zobaczyć, jak będzie duży i z jakich elementów będzie złożony" - tłumaczył polski minister.
 
Nieoficjalnie mówi się, że fundusz ma wynieść około 70 miliardów euro. Jedna z propozycji przewiduje, że Komisja Europejska pożyczałaby pieniądze na rynku, a gwarancje dawałyby wszystkie kraje członkowskie, czyli byłyby to fundusze z unijnego budżetu. Na to jednak nie chce się zgodzić Wielka Brytania, która uważa, że ratowanie strefy euro jest obowiązkiem krajów do niej należących. Jeszcze inna propozycja przewiduje, że Europejski Bank Centralny miałby kupować obligacje kraju pogrążonego w kryzysie. Ten jednak broni swej niezależności, nie zamierza ulegać naciskom politycznym i słuchać instrukcji z europejskich stolic.

Decyzja o powołaniu funduszu powinna zapaść jeszcze dzisiaj, bo unijni politycy chcą zdążyć przed otwarciem giełd w poniedziałek i powstrzymać panikę na rynkach.