Ministrowie finansów państw UE obradują nad funduszem antykryzysowym
-
IAR
W Brukseli odbywa się poświęcone stworzeniu funduszu antykryzysowego nadzwyczajne spotkanie szefów resortów finansów.
Propozycja powołania funduszu padła w czasie obrad przywódców strefy euro w nocy z piątku na sobotę. Ma on być uruchamiany natychmiast, jeśli jakiś kraj poprosi o pomoc, co pozwoli zagwarantować stabilność finansową w Europie. Unia wyciąga w ten sposób wnioski z kryzysu, który pogrążył Grecję. Ateny czekały bardzo długo na konkretną pomoc. W tym czasie rynki finansowe nerwowo reagowały, zaczęły się ataki spekulacyjne i pojawiały się informacje, że kryzysem zagrożone są kolejne kraje ze wspólną walutą.
„Obronimy euro" - tak mówiła Elena Salgado - minister finansów Hiszpanii, kierującej pracami Wspólnoty. Polski minister finansów Jacek Rostowski zgadza się, że taki fundusz gwarantowałby ochronę przed kryzysem. „Sytuacja jest poważna" - mówił minister, ale jednocześnie zastrzegał, że wiele zależy od tego, jak taki fundusz miałby wyglądać. „Musimy zobaczyć, jak będzie duży i z jakich elementów będzie złożony" - tłumaczył polski minister.
Decyzja o powołaniu funduszu powinna zapaść jeszcze dzisiaj, bo unijni politycy chcą zdążyć przed otwarciem giełd w poniedziałek i powstrzymać panikę na rynkach.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy