Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Unia Europejska stawia gaz z Turkmenistanu nad prawa człowieka


06 luty 2009
A A A

Komisja Europejska i Czechy, kierujące pracami Unii, chcą bliższych relacji z Turkmenistanem, przymykając niejako oczy na łamanie praw człowieka w tym kraju. To ma być cena za znalezienie nowych źródeł surowców energetycznych i uniezależnienie się od dostaw z Rosji.

Po kryzysie gazowym Unia zaczęła mówić o konieczności przyspieszenia budowy gazociągu Nabucco, który miałby łączyć region kaspijski z Europą i tłoczyć surowiec z pominięciem Rosji. W realizację projektu Unia Europejska chce zaangażować Turkmenistan, który jest największym producentem gazu w regionie. Ale to także jeden najbrutalniejszych autorytarnych reżimów postsowieckich, krytykowany w świecie za łamanie praw człowieka. Unia kusi go jednak bliższymi relacjami, bo wie, że Rosja próbuje jej przeszkodzić. Moskwa chce przeciągnąć władze w Aszchabadzie na swoją stronę, zapewnić sobie dostęp do bogatych złóż i umocnić monopol na tranzyt surowców energetycznych z Azji Środkowej.

W najbliższych tygodniach Parlament Europejski ma wypowiedzieć się na temat współpracy handlowej z Turkmenistanem. Komisja i czeskie przewodnictwo próbują więc przekonać deputowanych, by opinia była pozytywna. Portal internetowy Euobserver cytuje fragmenty listu unijnej komisarz odpowiedzialnej za sprawy zagraniczne do jednego z europosłów. „Bliższe relacje to nie nagroda dla Turkmenistanu, ale pragmatyczny wybór w trosce o nasze interesy” - napisała Benita Ferrero-Waldner.