Wzrost dzieli Unię
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Było to pierwsze spotkanie nowego prezydenta Francji ze swoimi odpowiednikami z Unii Europejskiej. Przed szczytem, zwołanym przez Przewodniczącego RE Hermana van Rompuy’a, François Hollande zapowiadał chęć przedyskutowania „wszystkich opcji” na rzecz wzrostu gospodarczego. Chodziło przede wszystkim o uzyskanie poparcia dla zapowiadanych przez francuskiego prezydenta już w kampanii wyborczej euroobligacji mających uwspólnotowić zadłużenie strefy euro, obniżając jednocześnie odsetki płacone przez część państwa, w tym najbardziej zadłużonych.

Przeciwna takiemu rozwiązani jest przede wszystkim Angela Merkel. Niemiecka kanclerz podkreślała, iż głównym elementem „wzrostu” mają być reformy strukturalne w poszczególnych państwach, nie natomiast wspólne zadłużenie strefy euro. Niemiecka delegacja podkreślała po środowym spotkaniu, iż jej stanowisko w RE nie jest odosobnione. Przeciwko wprowadzeniu europejskich obligacji wypowiedziały się oprócz RFN, Irlandia, Hiszpania, Portugalia, Bułgaria, Holandia, Dania, Finlandia i Szwecja. Do tego stanowiska skłania się również Austeria i Włochy. Polska natomiast "nie jest ani za, ani przeciw euroobligacjom," jak zaznaczył premier Tusk.
Państwa członkowskie są natomiast zgodne, co do konieczności podniesienia kapitału Europejskiego Banku Inwestycyjnego o ok. 10 mld euro oraz wprowadzeniu dodatkowego sposobu gwarancji dla projektów celowych, finansowanych ze środków prywatnych (pomysł obligacji inwestycyjnych UE), które miałyby pomóc sfinansować przedsięwzięcia w wysokości 4,6 mld euro.
Nowe perspektywy i konkretne propozycje dla osiągnięcia wzrostu gospodarczego w UE ma przygotować Przewodniczący RE wraz z KE do końca czerwca, gdy odbędzie się formalny szczyt UE poświęcony przede wszystkim temu zagadnieniu.
Na podstawie: Financial Times, faz.de, euobserver.com


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy