Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Wzrost dzieli Unię


24 maj 2012
A A A

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.

Było to pierwsze spotkanie nowego prezydenta Francji ze swoimi odpowiednikami z Unii Europejskiej. Przed szczytem, zwołanym przez Przewodniczącego RE Hermana van Rompuy’a, François Hollande zapowiadał chęć przedyskutowania „wszystkich opcji” na rzecz wzrostu gospodarczego. Chodziło przede wszystkim o uzyskanie poparcia dla zapowiadanych przez francuskiego prezydenta już w kampanii wyborczej euroobligacji mających uwspólnotowić  zadłużenie strefy euro, obniżając jednocześnie odsetki płacone przez część państwa, w tym najbardziej zadłużonych.

Image
Photo: European Union, 2012


Przeciwna takiemu rozwiązani jest przede wszystkim Angela Merkel. Niemiecka kanclerz podkreślała, iż głównym elementem „wzrostu” mają być reformy strukturalne w poszczególnych państwach, nie natomiast wspólne zadłużenie strefy euro. Niemiecka delegacja podkreślała po środowym spotkaniu, iż jej stanowisko w RE nie jest odosobnione. Przeciwko wprowadzeniu europejskich obligacji wypowiedziały się oprócz RFN, Irlandia, Hiszpania, Portugalia, Bułgaria, Holandia, Dania, Finlandia i Szwecja. Do tego stanowiska skłania się również Austeria i Włochy. Polska natomiast "nie jest ani za, ani przeciw euroobligacjom," jak zaznaczył premier Tusk.

Państwa członkowskie są natomiast zgodne, co do konieczności podniesienia kapitału Europejskiego Banku Inwestycyjnego o ok. 10 mld euro oraz wprowadzeniu dodatkowego sposobu gwarancji dla projektów celowych, finansowanych ze środków prywatnych (pomysł obligacji inwestycyjnych UE), które miałyby pomóc sfinansować przedsięwzięcia w wysokości 4,6 mld euro.     

Nowe perspektywy i konkretne propozycje dla osiągnięcia wzrostu gospodarczego w UE ma przygotować Przewodniczący RE wraz z KE do końca czerwca, gdy odbędzie się formalny szczyt UE poświęcony przede wszystkim temu zagadnieniu.

Na podstawie: Financial Times, faz.de, euobserver.com