Łukasz Michalski: Amerykańskie preludium Kaczyńskiego
Minęło kilka dni od czasu pierwszej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Stanach Zjednoczonych. Emocje opadły i nastał (przynajmniej tak mi się wydaje) odpowiedni moment do krótkiego podsumowania tej podróży. Odwiedziny u przyjaciela Polski, Georgea Busha, były na samym początku wielką niewiadomą. Polscy komentatorzy, znawcy materii polsko-amerykańskiej mieli, w pełni uzasadnione, obawy co do obrazu wizyty Kaczyńskiego w USA. Jedni modlili się o to, aby nowy prezydent nic nie zepsuł, inni wprost mówili, że będzie niedobrze, zważywszy na brak międzynarodowego doświadczenia prezydenta. Ostatecznie podróż możemy zaliczyć do udanych i postawić dobre rokowania na przyszłość.



Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką