Rosja przekazała Polsce 11 tomów akt rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy
-
IAR
W Moskwie w siedzibie rosyjskiej Prokuratury Generalnej Rosji jej wiceszef Aleksander Zwiagincew wręczył je Naczelnemu Prokuratorowi Wojskowemu Krzysztofowi Parulskiemu. Generał Parulski zapowiedział, że dokumenty zostaną wykorzystane w polskim śledztwie.

Dodał, że rosyjska prokuratura po raz pierwszy podejmuje współpracę na taką skalę z organami śledczymi innego kraju. Według niego, wykracza ona poza współpracę przyjętą w międzynarodowych konwencjach. Jak podkreślił prokurator Zwiagincew, tak szerokiej współpracy nie przewidziano nawet w memorandum z 2008 roku między polskim Ministerstwem Sprawiedliwości i rosyjską Prokuraturą Generalną. Wyraził nadzieję, że przekazanie dokumentów zacieśni współpracę między Warszawą a Moskwą. W katastrofie pod Smoleńskiem 10 kwietnia zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką i 94 towarzyszące im osoby. Kilkunastu tłumaczy przysięgłych na zlecenie Naczelnej Prokuratury Wojskowej będzie od jutra tłumaczyć jedenaście tomów akt rosyjskiego śledztwa. Prokurator Jerzy Artymiak powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że trudno na razie określić kiedy zakończy się proces tłumaczenia dokumentów. Zapewnia przy tym, że prokuratura zrobi wszystko, aby proces tłumaczenia akt był jak najkrótszy.
Naczelna Prokuratura Wojskowa przyznaje, że nadal tłumacze przysięgli opracowują dokumenty przekazane w czerwcu przez stronę rosyjską. Chodzi o 1300 stron akt. Prokurator Jerzy Artymiak przekonuje, że pewne problemy wynikają z faktu, iż tłumacze opracowują dokumenty zawierające bardzo specjalistyczne sformułowania.
Przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej deklaruje, że przekazane w czerwcu akta będą przetłumaczone do końca sierpnia. Dokumenty te zawierają stenogramy z przesłuchań, protokoły z oględzin miejsca wypadku i oględzin przedmiotów znalezionych na miejscu katastrofy wraz z dokumentacją fotograficzną. Są też protokoły identyfikacji ciał ofiar katastrofy. Akta dotarły do Polski pocztą dyplomatyczną.


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką