Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Styl Film Łukasz Jasina: Prawdy i mity

Łukasz Jasina: Prawdy i mity


24 wrzesień 2011
A A A

Radzieckie i rosyjskie kino tak naprawdę napisało historię swojego kina od nowa - dotyczyło to zwłaszcza czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Produkcja filmowa czasów wojny,  epickie dzieła okresu powojennego, wspaniałe filmy z czasów odwilży - takie jak "Czyste niebo", "Lecą żurawie" czy "Ballada o żołnierzu" - zaliczać można do kinowych arcydzieł ale z prawda historyczną miały one niewiele wspólnego. Jeśli już to z mikro-prawdą stosunków międzyludzkich.

Symbolicznym filmem jest kilkuczęściowe dzieło Jurija Ozierowa: Wyzwolenie". Po upadku ZSRR na ekranie pojawiło się jednak sporo filmów o odmiennym od dotychczasowego ujęciu.

Obrona Twierdzy Brzeskiej należy do najbardziej zmitologizowanych przez radziecka historiografię - fragmentów ostatniej wojny. Obok zbrodni w Chatyniu i epopei partyzanckiej stanowi tez do dziś główną bazę białoruskiej polityki historycznej. Wielu z nas pamięta gigantyczne założenie pomnikowe rozłożone na obszarze byłej twierdzy - tuż za Bugiem.

Mit ten nadal jest podtrzymywany - 22 czerwca 2009 roku Dmitrij Miedwiediew i Aleksander Łukaszenko - dotarli wspólnie do Brześcia oddając hołd oficjalnej wersji zdarzeń. Nic więc dziwnego, że z okazji sześćdziesiątej piątej rocznicy zwycięstwa powstał film - fabularna wersja obrony.

Jego reżyser to twórca młody - Aleksander Kott jest absolwentem kursu mistrzowskiego u samego Andrzeja Wajdy.

Film Kotta  nie sprzeciwia się oficjalnej, historiograficznej wersji. Jest tam i obrona twierdzy i niesprowokowany niemiecki atak i walka do samego końca. Niczego z "suworowskich" rozliczeń tutaj nie napotkamy.

Zgodnie jednak z tradycją kina radzieckiego z lat pięćdziesiątych (podtrzymywaną później nawet przez samego Elema Klimowa) prawdę odnajdujemy w zachowaniach ludzi. Żołnierze nie są tu postaciami z brązu. Cierpią i umierają. ich śmierć zdaje się niczemu nie służyć.

Film Kotta nie stanowi jednak postępu. To wciąż nie jest porządne kino rozliczeniowe. Po jego obejrzeniu wiemy jedno - mity maja się w Rosji doskonale.

Twierdza Brzeska (Bretskaja krepost') Rosja-Białoruś 2010, reż. Aleksander Kott.

Łukasz Jasina - doktor nauk humanistycznych z zakresu wiedzy o filmie