Za zasługi w demokracji oraz szerzeniu idei społeczeństwa obywatelskiego - w środę (09.04) przyjęto wniosek o przyznanie tytułu doktora honoris causa byłemu współpracownikowi amerykańskiego wywiadu Edwardowi Snowdenowi.
Wniosek przyjęto większością głosów. Spośród 19 głosujących tylko dwie
osoby były przeciwne, a dwie wstrzymały się od głosu. Pracownicy uczelni
są przekonani, że Snowden zasłużył na przyznany tytuł, a prodziekan
Wydziału Filozoficznego Gesa Mackenthun nazwała go „Kolumbem epoki
cyfrowej”. Kandydatura byłego pracownika służb NSA była badana przez 7
ekspertów niemieckich i amerykańskich, wśród których znaleźli się:
językoznawca Noam Chomsky, socjolog Ulrich Beck oraz publicysta FAZ
prof. Micha Brumlik. Celem było sprawdzenie, czy ujawnienie tajnych
informacji okazało się pomocne w dziedzinie nauki.
Proces przyznania zaszczytnego tytułu został zainicjowany już jesienią 2013 roku. Pod koniec stycznia br. na Uniwersytecie w Rostock odbyła się debata pt. „Afera podsłuchowa, a prawa obywatelskie i demokracja”. Marcel Rosenbach, redaktor magazynu der Spiegel, przypomniał podczas dyskusji w Auditorium Maximum o tym, czego Snowden obawiał się najbardziej. Demaskator niejednokrotnie mówił o strachu przed tym, że z jego decyzji o ujawieniu działań NSA nikt nie wyciągnie żadnych wniosków. - Za tę cywilną odwagę należy mu się ten tytuł, podsumował.
Do oficjalnego przyznania tytułu wymagana jest dalsza decyzja uczelni, która zostanie podjęta najprawdopodobniej 14 maja br.
Na podstawie: FAZ, DW
