Bronisław Komorowski podczas wystąpienia na Westerplatte z okazji rocznicy zakończenia II wojny światowejodniósł się zarówno do wydarzeń historycznych jak i do obecnej sytuacji na świecie.
"Nie dla wszystkich jednak w Europie dzień zakończenia wojny oznaczał wymierny udział w zwycięstwie. Nie dla wszystkich koniec wojny był początkiem ery wolności (...) My, narody Europy środkowej i wschodniej, pozostawione wtedy przez historię po „złej” stronie żelaznej kurtyny odczuwaliśmy na własnej skórze fakt, że Stalin z rezultatów II wojny światowej wyciągnął zgoła odmienne wnioski (...) W sowieckim imperium i w krajach od niego zależnych masowo naruszano prawa człowieka i prawa całych narodów" - powiedział Bronisław Komorowski.
Odniósł się również do aktualnej sytuacji w Europie, w tym m.in. związanej z wojną, jaka toczy się na wschodzie Ukrainy stwierdzając, że "w Europie są jeszcze, siły które przywołują wspomnienie najczarniejszych okresów dwudziestowiecznej historii Europy, które nadal operują logiką stref wpływów, dążą do utrzymania sąsiadów w wasalnej zależności, nie respektują cywilizowanych zasad prawa i stosunków między narodami".
Po uroczystościach na Westerplatte prezydent udał się do Gdyni, gdzie zwiedził amerykański niszczyciel USS Jason Dunham, który od kilku dni przebywa z wizytą w Polsce, a w najbliższym czasie weźmie udział w ćwiczeniach BALTOPS.
Na podstawie: prezydent.pl
