Według byłej minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS-u Grażyny Gęsickiej jeśli będziemy wydawać pieniądze w takim tempie jak w roku 2008, to unijne pieniądze wykorzystamy po 33 latach.
W notowaniach złotego względem euro i franka szwajcarskiego od połowy minionego tygodnia obserwujemy umiarkowaną stabilizację. Kurs EUR/PLN pozostaje w przedziale wahań 4,0000-4,0900, natomiast para CHF/PLN nie wykracza poza zakres 2,6500-2,7300.
Początek tygodnia przyniósł na polski rynek walutowy kolejne rekordy. Przez moment za euro płacono dziś bowiem 4,2000 złotego, czyli najwięcej od mają 2005 roku. Gwałtowny wzrost kursu o ponad 12 groszy, z okolic poziomu 4,0800 został następnie zniwelowany przez równie gwałtowny spadek, tym razem jednak w okolice poziomu 4,1200.
Czwartek przynosi kontynuację wyprzedaży złotego w relacji do euro. Przed południem kurs EUR/PLN poszybował aż do 4,1940 zł, rosnąc o 9,3 grosza w stosunku do wczorajszego zamknięcia i był najwyższy od połowy maja 2005 roku.
Polska waluta, chociaż w znacznie mniejszej skali, traci w dniu dzisiejszym również do dolara. Kurs USD/PLN oscyluje dziś w szerokim przedziale 2,8310-2,8880 zł.
Władze Republiki Czadu pozytywnie oceniają udział polskich żołnierzy w misji Unii Europejskiej na terenie tego kraju. To główny wniosek, który można wyciągnąć po drugim dniu wizyty ministra obrony narodowej, Bogdana Klicha w Czadzie.


