Ukraina: kontrowersyjne ustawy z 16 stycznia mogą nadal mieć moc prawną. Poinformował o tym deputowany frakcji UDAR Wiktor Pynzennyk podczas posiedzenia parlamentu 5 lutego.
Polityk poinformował, że "z powodu technicznej pomyłki prawników" mocy
prawnej de facto nie utracił pakiet aktów prawnych uchwalony 16 stycznia 2014r. Wspomniane zmiany te stały się przyczyną największych w historii niepodległej
Ukrainy rozruchów i otrzymały nieoficjalnie miano "prawa o dyktaturze" z
powodu drastycznych ograniczeń wolności mediów, prawa do zebrań,
immunitetu parlamentarnego oraz innych swobód i wolności obywatelskich.
Po
kilkudniowych walkach z milicją, rozpoczętych 19 stycznia (w rezultacie których zginęło 3 osoby) i
rozlaniu się rozruchów na inne miasta obwodowe Ukrainy, prezydent
zgodził się na rozpoczęcie faktycznych negocjacji z opozycją. Ich
rezultatem było nie tylko przegłosowanie w parlamencie ustawy, która
miała unieważnić wprowadzone 16 stycznia zmiany, ale również dymisja
rządu Mykoły Azarowa.
Pomimo uchwalenia ustawy z 28 stycznia w bazach ukraińskich aktów normatywnych nadal figurują wprowdzone 16 stycznia sankcje karne m.in. za jazdę kolumną złożoną z więcej niż 5 samochodów.
Pomimo uchwalenia ustawy z 28 stycznia w bazach ukraińskich aktów normatywnych nadal figurują wprowdzone 16 stycznia sankcje karne m.in. za jazdę kolumną złożoną z więcej niż 5 samochodów.
Prawnicy sytuację tę wyjaśniają faktem, że "zamiast unieważnić samo głosowanie z 16 stycznia, opozycja unieważniła akt prawny, który i tak po swoim uchwaleniu i wywarciu sutku prawnego na szereg ustaw, nie ma już bezpośredniego zastosowania".
W tej sytuacji wraca zagrożenie, że przy zmianie koniunktury władze de facto uznają swoje ustępstwa z 28 stycznia za niebyłe.
Korespondencja własna psz.pl z Kijowa
