Parlament Europejski przyjął większością głosów rezolucję dotyczącą swobodnego przepływu osób i wezwał kraje członkowskie do respektowania tej uchwały. Odrzucił tym samym roszczenia rządu brytyjskiego dotyczące ustanowienia ograniczeń w tym zakresie.
Uchwała jest wynikiem szerokiej dyskusji zapoczątkowanej przez Davida Camerona, który otwarcie rynku brytyjskiego w 2004 roku dla obywateli nowych krajów Unii w tym Polski uznał za wielki błąd Ponadto żądał ograniczenia świadczeń socjalnych dla imigrantów pobierających je na dzieci pozostawione w kraju. Powołał się przy tym na Polaków. Niemiecka CSU odniosła się także do problemu wywołanego przez brytyjskiego premiera. Partia stoi na stanowisku, że należy wprowadzić pewne ograniczenia w dostępie do świadczeń socjalnych dla biedniejszych obywateli wspólnoty, którzy przyjeżdżając do Niemiec nie szukają pracy, a jedynie korzystają z pomocy socjalnej. Unia Chrześcijańsko-Społeczna Bawarii wyraziła także pewne obawy związane z najazdem najbiedniejszych imigrantów Unii: Rumunii i Bułgarii, którzy nie są w większości zainteresowani integracją ze społeczeństwem niemieckim.
Parlament Europejski szacuje, że około 3% obywateli UE mieszka poza swoim krajem, co ocenia jako zjawisko pozytywne. Przyczyniło się to bowiem do ożywienia gospodarczego. Posłowie podkreślają, że temat imigrantów nie może być używany na potrzeby wielu partii politycznych w ramach walki o głosy przed zbliżającymi się wyborami, bo doprowadza to do rasizmu i niechęci wobec przyjezdnych. Skrytykowano przy tym takie kraje jak Malta, która za pieniądze oferuje bogatym obywatelom Unii paszport i obywatelstwo własnego kraju. Komisja Europejska w najbliższym czasie sprawdzi, czy takie postępowanie jest zgodne z prawem europejskim.
Na podstawie: Polska The Times, die Zeit, FAZ
