W wtorek, 21 stycznia br., rząd Republiki Serbii rozpoczął rozmowy akcesyjne z przedstawicielami Unii Europejskiej. Jednakże przystąpienie Serbii do Unii może nastąpić dopiero po 2020 r.
W opinii premiera Serbii, Ivicy Dačića, UE nie jest celem samym w sobie, ale również szansą na modernizację państwa. Niestety dostosowanie serbskiego systemu prawnego do unijnych wymogów będzie dużym wyzwaniem i może potrwać kilka lat.
Słowa Dačića potwierdził Aleksandar Vučić, lider Serbskiej Partii Postępowej (stanowiącej trzon obecnego rządu), podkreślając że integracja z UE to jedyne rozsądne rozwiązanie dla transformacji państwa.
- Jeśli nie będziemy się zmieniać, jeśli nie zrobimy czegoś w zakresie rządów prawa, jeśli nie dokonamy zmian w innych dziedzinach społecznych to nie odniesiemy sukcesu - stwierdził Vučić.
Szef delegatury UE w Serbii Michael Davenport, zaznaczył że Serbowie poczynili znaczne postępy w okresie ostatnich kilku lat: Serbia nie tylko otworzyła się na współpracę regionalną, ale przede wszystkim stara się rozwiązać problem Kosowa.
- To historyczny dzień dla Serbii i dla UE - powiedział komisarz UE ds. rozszerzenia Štefan Füle - Otwieramy nowy etap naszych relacji. To wyraz uznania dla postępu, jakiego dokonano w minionych latach.
Z okazji rozpoczęcia rozmów akcesyjnych, symbolicznie uruchomiono zegar odliczający czas do uzyskania przez Serbię pełnego członkostwa w unijnych strukturach (http://esat.rs/).
Na podstawie: BBC News, PAP, Blic online, www.balkaninsight.com
