Tusk: renegocjowanie traktatów UE to „mission impossible”

Donald Tusk określił propozycję brytyjskiego premiera Davida Camerona, dotyczącą ponownego negocjowania podstawowych traktatów UE, jako niemożliwą do spełnienia. Zaznaczył jednak, że jest gotów pomóc Brytyjczykowi „w ograniczonych i racjonalnych ramach", wyznaczonych przez traktaty unijne.

Rząd Wielkiej Brytanii dąży do zmian w umowach wspólnotowych, w szczególności w Traktacie Lizbońskim. Cameron chce zmian regulacji dotyczących swobodnego przepływu pracowników w obrębie UE oraz polityki imigracyjnej. Brytyjski premier sugeruje również, aby ograniczyć  swobodę osiedlania się obywateli Unii w dowolnym państwie członkowskim. Wszystkie postulaty związane są z majowymi wyborami parlamentarnymi w Zjednoczonym Królestwie. Brytyjski premier ma również w planach przeprowadzenie referendum w 2017 r. dotyczące przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

„Chcę pomóc Cameronowi, zwłaszcza że jest on zdecydowanie proeuropejski.  Musi się to jednak odbyć w ograniczonym zakresie, ponieważ jestem bardzo sceptyczny co do możliwości zmieniania traktatów” – tłumaczy Tusk.

Przewodniczący Rady Europejskiej w wywiadzie dla „The Guardian” oraz pięciu innych europejskich gazet powiedział: „Jestem gotów pomóc Cameronowi, ale próby zmian w traktatach są bliskie niemożliwości. Wymagałoby to konsensusu wśród wszystkich 28 państw członkowskich, w Parlamencie Europejskim i wśród parlamentów krajowych. Nazywanie tego puszką Pandory byłoby niedomówieniem”.

"Pierwszą reakcją państw członkowskich odnośnie ewentualnego procesu zmian traktatowych będzie fakt, że nie chcą one w dniu dzisiejszym żadnych dyskusji na temat zmiany traktatu. Potrzebujemy Wielkiej Brytanii w Europie. Dla mnie nie ma bardziej oczywistej tezy politycznej niż ta. To nie moja rola decydować o tym, ale mam wrażenie, że Wielka Brytania potrzebuje Europy" – podkreślił Tusk.

Źródła: The Guardian, Euractiv, Forsal
 

Zobacz także tego autora